Rowerowe mistrzostwa Dolnego Śląska w Zieleńcu

Radio Wrocław | Utworzono: 2013-07-17 13:11 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fani kolarstwa górskiego mogą sięgnąć po tytuł Mistrza i Mistrzyni Dolnego Śląska. Zawodnicy startują na wysokości 880 m, czyli najwyżej ze wszystkich maratonów w Polsce. Mają do wyboru dwa warianty: łatwiejszy 30 km i 55 km dla bardziej wytrwałych. Trasy biegną przez malownicze Góry Orlickie i Bystrzyckie, stokami zielenieckich nartostrad, wzdłuż szlaków turystycznych, obok górskiego schroniska Masarykova Chata, Drogą Ku Szczęściu, w pobliżu rezerwatu Torfowisko. Honorowym patronem wyścigu jest Ryszard Szurkowski, legenda polskiego kolarstwa. W tej imprezie nie ma granic: najstarszy zawodnik miał 76 lat, najmłodszy zaledwie kilka.

Gościli tu: olimpijka Maja Włoszczowska, Anna Szafraniec, Aleksandra Dawidowicz i Magdalena Sadłecka z kadry narodowej MTB, Ewa Wolak, szefowa parlamentarnej grupy rowerowej, Lech Janerka, autor hitu „Rower”, Wacław Skarul, prezes Polskiego Związku Kolarskiego, Rafał Jurkowlaniec, marszałek Dolnego Śląska. Memoriał, który już na stałe wszedł do kalendarza rowerowych imprez, jest częścią ogólnopolskiej akcji Gazety Wyborczej „Polska na rowery”.  Rozgrywany po raz szósty maraton jest już tradycją: co roku pojawia się grono wiernych fanów; jeżdżą wspólnie ojcowie i synowie, żony z mężami, a najmłodsza 9-letnia Matylda ścigała się razem z tatą.  Profesjonalną obsługę imprezy zapewnia Klub Kolarski Ziemi Kłodzkiej. Zapisy już trwają, szczegóły na www.memorial.bikebrother.pl

Memoriał upamiętnia Artura Filipiaka „Fisha”, wrocławianina, który pochodził z Dusznik-Zdroju. Miał 33 lata, gdy zmarł na raka. Jednym z jego planów było przygotowanie imprezy w rodzinnych stronach, na stokach Zieleńca. Rodzina i przyjaciele postanowili spełnić marzenie, którego Artur nie zdążył zrealizować.
„Chciałbym, żeby ta śmierć nie była na darmo, żeby był w niej jakiś sens”, mówił przed odejściem.

- Postanowiliśmy odnaleźć ten sens promując podczas tegorocznej edycji profilaktykę antynowotworową. Wspólnie z Dolnośląskim Centrum Onkologicznym zachęcamy do startu i do aktywności fizycznej, która jest jednym z najlepszych sposobów profilaktyki rekomendowanym przez Europejski Kodeks Walki z Rakiem - dodaje Aneta Augustyn, siostra Artura.

Badania jednoznacznie potwierdzają zależność między wysiłkiem fizycznym a ograniczeniem ryzyka zachorowania na wiele nowotworów złośliwych. Według prof. Witolda Zatońskiego, przewodniczącego Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych zachorowanie na raka to nie zły los, to nie przeznaczenie, nawet jeśli mamy genetyczne skłonności. Aż 80 proc. nowotworów wynika z naszego stylu życia. Możemy sobie sami pomóc wprowadzając do diety więcej warzyw i owoców, rzucając palenie, wystrzegając się otyłości, ograniczając alkohol i tłuszcze zwierzęce, unikając sytuacji stresowych, przesadnego opalania i kontaktu z substancjami rakotwórczymi. Niezwykle istotne są badania profilaktyczne, które mogą uratować życie - jedna trzecia nowotworów jest wyleczalna przy wczesnym wykryciu. Warto o tym pamiętać, bo według statystyk prawie 40 proc. Dolnoślązaków zachoruje kiedyś na nowotwór, a objawy zwykle pojawiają się wówczas, gdy choroba jest już zaawansowana.

O tej profilaktyce będzie mowa podczas imprezy, na którą organizatorzy zapraszają nie tylko kolarzy, ale również kibiców i wszystkich chętnych. W„namiotach zdrowia” Dolnośląskiego Centrum Onkologii będzie można bezpłatnie zmierzyć ciśnienie, porozmawiać z lekarzami, wziąć udział w warsztatach z nauki samobadania piersi na fantomach oraz skorzystać z materiałów dotyczących profilaktyki antynowotworowej wydanych przez Europejski Kodeks Walki z Rakiem.

Artur, któremu jest poświęcony memoriał korzystał nie tylko z pomocy lekarzy Dolnośląskiego Centrum Onkologicznego. Wspierali go również bonifratrzy, którzy prowadzą hospicjum we Wrocławiu. Bonifratrzy, „bracia czyniący dobro” to zakon, w którym składa się dodatkowe śluby: troski o chorych. Od kilku wieków specjalizują się w ziołolecznictwie, prowadzą własne apteki, udzielają porad medycznych. Oni także będą gośćmi zawodów w Zieleńcu. To okazja, żeby porozmawiać z zakonnikami o ziołolecznictwie, kupić ich ziołowe preparaty, obejrzeć prace wykonane przez pacjentów hospicjum oraz wesprzeć datkiem miejsce, które jest jedynym stacjonarnym ośrodkiem opieki hospicyjnej we Wrocławiu. Pieniądze zebrane podczas kwesty zostaną przeznaczone na zakup leków i sprzętu do hospicjum.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama