Lubin wypiął się na śmieci

fot. archiwum prw.pl
Blisko 22 tysiące rodzin ze wszystkich tamtejszych spółdzielni mieszkaniowych za opróżnienie śmietników w lipcu i sierpniu będzie musiała zapłacić jak za odpady nieposortowane. Powód?
Prezesi spółdzielni nie dogadali się w sprawie deklaracji z szefem firmy komunalnej, odpowiedzialnej za opróżnianie kontenerów. Prezes spółki miejskiej Jarosław
Wantuła odmawia przyjęcia oświadczeń podpisanych przez mieszkańców, a domaga się opracowań zbiorczych.
22 tysiące deklaracji wypełnionych przez mieszkańców spoczywa dziś w miejskim depozycie. Ze wstępnych szacunków wynika, że ponad połowa lokatorów dwa miesiące temu zdecydowała się na sortowanie odpadów.
Posłuchaj:
Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Popularne
Reklama
Polecamy

