Kręcą ich świecące litery (Zobacz)

Dariusz Wieczorkowski | Utworzono: 2013-09-11 07:43 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. NEONSIDE

Z tej okazji w głowie Tomka Kosmalskiego powstała Fundacja Neon Side Wrocław.

- Zacząłem jeździć po Wrocławiu i ich szukać. Słuchałem Muńka, który śpiewał, że oślepiają go neony. Nagle zdałem sobie sprawę, że mnie nie oślepiają, że jest ich coraz mniej i znikają z dnia na dzień - opowiada Kosmalski.

Fundacja ma za zadanie ratowanie i rewitalizację zabytkowych reklam neonowych. Do "ratowania" zabytkowych przedmiotów Kosmalski zaprosił artystów, mniej lub bardziej związanych z Wrocławiem. Do zdjęć ze starymi neonami pozowali już m.in. Jędrzej Kodym Kodymowski z Apteki, Igor Boxx ze Skalpela, Sidney Polak, Kuba Kawalec z Happysad, Maciej Kurowicki z Hurtu, zespół Habakuk i Muniek Staszczyk z T. Love.

Obecnie trwają starania mające na celu pozyskanie lokalu, w którym na stałe mogłaby zagościć galeria wrocławskich neonów. Do tego czasu uratowane neony są co jakiś czas pokazywane we wrocławskich klubogaleriach.

- Czekamy na ogłoszenie przetargów, rozmawiamy z miastem o różnych miejscach. Cały czas wszystko się przeciąga - mówi Tomek Kosmalski. - W przyszłym tygodniu organizowana jest Europejska Noc Literatury i tam też będzie można nas zobaczyć.

Kilka miesięcy temu dziennikarze BBC News zrobili materiał poświęcony polskim neonom z okresu zimnej wojny. Brytyjczycy byli zachwyceni pomysłowością autorów - w zestawieniu pojawiły się także prace z Wrocławia. Kosmalski w swojej kolekcji ma już ponad 40 neonów.

WROCŁAW GŁÓWNY. Kliknij na zdjęcie, by przejść do galerii

Komentuje Tomasz Jakub Sysło, wrocławski artysta:

Dobroć kultury, która jest ratowana przez fundację to świetna inicjatywa. Cieszę się, że Tomek Kosmalski zbiera neony, a nie znaczki pocztowe. Wiele z nich już uratował, czasem znajdując je na wysypisku śmieci. Mam nadzieję, że w ramach Europejskiej Stolicy Kultury 2016 powstanie muzeum neonów we Wrocławiu, bo szkoda, by zalegały one w piwnicach. Część z nich działa i można je w każdej chwili uruchomić. Kiedyś sztuka robienia neonów była bardzo wyrafinowana. Teraz niestety neonów się już nie robi. A mógłby się tym zająć np. jedyny w Polsce wydział Ceramiki i Szkła ASP we Wrocławiu, bo gdzieś te neony trzeba będzie kiedyś naprawiać. Co ważne, Warszawa swoje muzeum już ma. Dlaczego Wrocław ma być gorszy? Tym bardziej, że nasze neony są ładniejsze.

REKLAMA
Reklama