Jedna miejska myjnia to mało. Będą trzy

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2013-09-11 15:12 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Szef legnickiego klubu radnych niezależnych sprzeciwia się planom inwestycyjnym tamtejszych spółek miejskich. Wodociągi i przedsiębiorstwo komunalne chcą sobie wybudować nowe myjnie do samochodów.

Jednak miasto dysponuje takim obiektem, który nie jest do końca wykorzystany.

- Punkt bezdotykowego mycia aut musi powstać, bo czystość jest dla nas ważna, a poza tym tego wymagają przepisy - zapewnia Marek Dziopa z legnickich wodociągów.

Tylko, że przepisy nie zabraniają, aby właścicielem takiej myjni było, tak jak to jest w Legnicy, Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. Również spółka miejska, tylko, że szukająca chętnych do korzystania... właśnie z myjni bezdotykowej.

- Po co zatem wydawać pieniądze na budowanie takich obiektów? - pyta radny Sławomir Skowroński i dodaje: to drogi gadżet.

Dlatego radny chce, by prezydent Legnicy wpłynął na szefów spółek komunalnych. Jednak reprezentanci ratusza oficjalnie nie zamierzają ingerować w wewnętrzne sprawy firm miejskich.

Na razie nie wiadomo, ile dokładnie mają kosztować nowe myjnie. Za podobne stanowisko w Gliwicach tamtejszy samorząd zapłacił ponad 120 tysięcy złotych.

Posłuchaj:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama