To miała być wyprawa życia (Posłuchaj)

Przemek Gałecki | Utworzono: 2013-10-10 09:52 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Maksymilian Starościak/Zdjęcia: Moto Xpress Tour

Wyruszyli we dwóch. Studenci z Wrocławia. We wrześniu ubiegłego roku. Chcieli na motocyklach objechać cały świat - 50 000 kilometrów. Maksymilian Starościak zginął tuż przed końcem wyprawy. W Ekwadorze...

Po dwóch miesiącach od tragedii z Radiem Wrocław zdecydował się porozmawiać drugi z podróżników - Krzysztof Wróblewski:

Podróżnikom w chwili tragicznego wypadku zostało do pokonania zaledwie 5 tysięcy kilometrów.

Relacje, zdjęcia i filmy z wyprawy zamieścili w internecie.

ZOBACZ TEŻ: TRAGICZNA ŚMIERĆ STUDENTA Z WROCŁAWIA


GALERIA ZDJĘĆ Z WYPRAWY MAKSA I KRZYSZTOFA

PROFIL WYPRAWY NA FACEBOOKU

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~jola
2013-10-18 11:19:49
z adresu IP: (93.105.xxx.xxx)
Ocena: 0
szkoda bo takich jest b. mało
~Karola
2013-10-17 22:10:07
z adresu IP: (89.230.xxx.xxx)
Ocena: 0
@Michał, aż mnie szlag trafił, jak czytałam to, co żeś wypocił. Skąd wiesz, że za pieniądze podatników? Oglądałeś chociaż jeden film wrzucony przez NICH na youtube? Pewnie nie, bo byś wiedział, że w dużej mierze udali się tam dzięki sponsorom. A skąd też możesz wiedzieć, może akurat też ich rodziny należą do zamożniejszych ludzi? Zazdrość.. Az mnie trzęsie jak takie rzeczy czytam. Nie mniej jednak, zazdroszczę chłopakom tego, że spełnili swoje marzenie, że do tego dążyli, samozaparcia. Podziwiam ich jednocześnie za to. A Maksa szkoda.. W każdym ich filmie widać wielkie serce ich obu. Podziwiać ich tylko.. i Ich przyjaźń.. Z kumplem, taka wyprawa by się na pewno nie udała. Krzysztof, nie znałam Cię i pewnie nie poznam, ale wiedz, że są ludzie w Polsce i myślę, że na świecie też, co Cię podziwiają i trzymają za Ciebie kciuki. Dobrze, że nie zamknąłeś się w sobie po tak wielkiej stracie.
~Elf
2013-10-15 11:06:27
z adresu IP: (89.70.xxx.xxx)
Ocena: 0
Bardzo się ciesze, ze Krzysiek jakoś się trzyma, życzę Mu wszystkiego dobrego i oby tak dalej. Poznałam Ich obu osobiście, byliśmy razem na kilku wspólnych wyjazdach. I choć przez ostatni czas nie utrzymywałam z Nimi kontaktów bardzo podobał mi się pomysł i idea tej wyprawy, strasznie było mi przykro, że tak tragicznie się zakończyła, ale wierze, ze Krzysiek będzie dalej kontynuował swoje pasje, a Maks gdziekolwiek teraz jest będzie dalej tym niesamowitym, którego poznaliśmy na ziemi
~dli
2013-10-12 20:27:28
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 0
Max miał pasje i potrafił je realizować. Ci, co mu tego zazdroszczą, niech lepiej zamilkną...
~ona
2013-10-12 19:54:53
z adresu IP: (83.21.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ja podziwiam ich za duża odwagę.I naprawdę mi przykro,że tak to się skończyło.
~ona
2013-10-12 19:40:20
z adresu IP: (83.21.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pieniądze,pieniądze,pieniądze jak nie wiadomo o co chodzi to o pieniądze.Nikt Ci nie zabrania też studiować za pieniądze podatników.Nikt Ci nie zabrania spełniać marzeń.Nie znasz szczegółow wyprawy ani tego skąd wzieli na to pienądze to proszę Cię zachowaj swoje komentarze dla siebie.
~malyboa
2013-10-12 19:22:51
z adresu IP: (178.199.xxx.xxx)
Ocena: 0
poznalem maksa na paintballu gdzie walczylismy kilka dni. bardzo pozytywna osoba. wielka strata dla nas wszystkich . osoba z wielką pasją oraz wielką odwagą. yzcze jego rodzinie wytrwalosci i takiego zawzięcia jakie i on miał. pozdrawiam radoslaw
~Michał
2013-10-12 15:52:48
z adresu IP: (78.88.xxx.xxx)
Ocena: -1
Małgosiu moja droga: dzięki tym ludziom, o których mówisz, wiemy dużo więcej o otaczającym nas świecie. Maksiu "studiował" za nie swoje pieniądze, pojechał sobie na motorynce do Ameryki Południowej za nie swoje pieniądze, zmienił świat na inny (oby lepszy dla niego) i to co z niego zostało wróciło do Polski też za nie swoje pieniądze. Wszystko w imię "pasji". Nic nie osiągnął, nie miał dzieci (może i lepiej). Egoizm nie zawsze jest zły, ale żerowanie na innych w celu zaspokajania pasji to jest właśnie ten najgorszy egoizm. Ja lubię czasem wędkować, może ktoś mi kupi wędkę i łódkę? (Wyjaśnienie dla niemyślących: to jest pytanie retoryczne)
~Małgorzata
2013-10-12 13:08:14
z adresu IP: (79.184.xxx.xxx)
Ocena: 0
Michał: Tak, wiedź dalej swoje POŻYTECZNE, UCZCIWIE PRZEPRACOWANE życie.. A innym nie odbieraj prawa do marzeń i ich spełniania.. Bo to tacy ludzie zmieniają świat.. Kiedyś odkrywali nowe lądy (i umierali), badali radioaktywne substancje (i umierali), leczyli ludzi (i umierali)..
~Michał
2013-10-12 12:36:35
z adresu IP: (78.88.xxx.xxx)
Ocena: 0
Sam się tam pchał. Gdyby robił coś pożytecznego, np. uczciwie pracował, zamiast rozbijać się po Ameryce Południowej za nie swoje pieniądze, to by żył.
~adajurekispolka
2013-10-11 03:20:29
z adresu IP: (186.47.xxx.xxx)
Ocena: 0
Kibicowalismy chłopaka cała drogę bo pp drodze się mijalismy nawet nas wyprzedzili w Ameryce ppl. A tutaj takie info.
~Studentka
2013-10-10 22:45:04
z adresu IP: (90.156.xxx.xxx)
Ocena: 0
PumpIt, a mówią Ci coś słowa "sponsorzy" i "urlop dziekański" ?
~PumpIt
2013-10-10 22:19:57
z adresu IP: (90.156.xxx.xxx)
Ocena: 0
Oczywiscie wielka strata i rozpacz.. ale minęły już 2 miesiące i zrodziły się w mej głowie dwa pytania: których studentów stać na taką przygodę, i co studiowali skoro mogli opuścić pół roku zajęć?
~Kalia
2013-10-10 16:30:27
z adresu IP: (178.42.xxx.xxx)
Ocena: 0
Będę zawsze pamiętać Ciebie i każdą chwilę spędzoną w Twoim towarzystwie.
~pentapodia
2013-10-10 14:22:37
z adresu IP: (178.42.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pamiętam, że kilka lat temu u mnie w mieście zginął motocyklista - chłopak w moim wieku, zginął też saneczkarz podczas treningu przed jakąś olimpiadą, zginął Maks - żadnego z nich nie znałam osobiście, ale za każdym razem nie mogę przejść nad tym do porządku dziennego. Wszyscy robili to, co kochali, co dawało im satysfakcję i szczęście - a potem tak tragiczny koniec. Strasznie "biorą" mnie takie historie, czuję się tak, jakby to mnie bezpośrednio dotyczyły takie wydarzenia, jest mi strasznie smutno i przykro. Jestem też pełna - ale tak naprawdę, szczerze i całym sercem - podziwu dla Krzysztofa, że nie zamknął się w sobie, że mówi, choć nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, nawet nie chcę, jak musi mu być ciężko. Pamiętam i będę pamiętać i gdzieś zawsze w moich myślach będzie miejsce dla nich.
~Ania
2013-10-10 11:01:16
z adresu IP: (79.188.xxx.xxx)
Ocena: 0
szkoda chłopaka, ale zginął realizując swoje marzenia, odszedł jako wolny i szczęśliwy człowiek...
~karolina
2013-10-10 10:39:39
z adresu IP: (88.199.xxx.xxx)
Ocena: 0
Życie ... kruche, jak każde.
Reklama