Koniec horroru kierowców na Wojnowie

Dariusz Wieczorkowski | Utworzono: 2013-11-19 12:17 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Od kilkudziesięciu dni kierowcy wjeżdżający do Wrocławia od strony Wojnowa toną w ogromnych korkach. Wszystko przez remont drogi łączącej Dobrzykowice z Kiełczówkiem. Trwające od początku listopada prace zakładają położenie tam nowej nawierzchni na odcinku około 2 km, a także jej poszerzenie.

Obecnie droga jest zbyt wąska i nie da się tam zorganizować wahadła. Maszyny drogowe układające nowe pobocze i nawierzchnię zajmują całą szerokość jezdni.

Tym samym, aby dostać się z Dobrzykowic do Wrocławia trzeba przejechać przez Wojnów, Strachocin i Sępolno. Korki w tym miejscu codziennie sięgają kilku kilometrów.

Na lokalnych forach kierowcy wymyślają alternatywy dla zakorkowanej Strachocińskiej. Jedną z nich jest ucieczka na Wschodnią Obwodnicę Wrocławia. W międzyczasie można uciec do Blizanowic, następnie przejechać przez Trestno i Opatowice. Kolejną opcją jest jazda WOW do końca i wjazd do Wrocławia od strony Opolskiej - tam jednak także tworzą się korki.

Oficjalną datę zakończenia remontu wyznaczono na 20 listopada. Nam udało się dowiedzieć, że prace potrwają do końca tego tygodnia, czyli o dwa dni dłużej niż pierwotnie zakładano.

- Gehenna kierowców powinna się skończyć 22 listopada - mówi nam Adam Jaskuła, sołtys Dobrzykowic, który o termin otwarcia remontowanej drogi pyta codziennie robotników z firmy Skanska odpowiedzialnej za jej remont.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama