Obetną im ćwierć miliona kilometrów?

Piotr Słowiński | Utworzono: 2013-12-05 08:45 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. Qlimmax/Wikipedia

Liczba kilometrów jaką pokonują autobusy została ograniczona prawie o ćwierć miliona kilometrów. A to dopiero początek zaciskania pasa.

Informacja oburzyła głównie pasażerów, dojeżdżających liniami MZK do pracy. Problemy mają uczniowie dojeżdżający do szkół. Na liczbę połączeń skarżą się też kuracjusze z Cieplic, którzy nie po to przyjechali do uzdrowiska, by jeździć samochodami.

Nie mówiąc już o tym, że Cieplice zmagają się z nadmiernym zapyleniem, więc powinny raczej stawiać na komunikację zbiorową, a nie zmuszać ludzi do przesiadki do własnych samochodów.

W Miejskim Zakładzie Komunikacji zawrzało. Prezes Marek Woźniak, który pojawi się dziś o 15.00 przy wozie satelitarnym Radia Wrocław, zapewnia, że nie ma jeszcze o czym mówić, bo nie przewiduje żadnych zwolnień a skala ograniczeń w kursowaniu autobusów miejskich na przyszły rok nie jeszcze ustalona.

Mieczysław Wójtowicz ze Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej uważa jednak inaczej. Jak mówi w listopadzie, gdy ograniczono liczbę kursów o 42 tysiące kilometrów, czyli tyle ile cała nasza planeta ma w obwodzie po równiku, autobusy jeżdżą na niektórych liniach jak w soboty i niedzielę, a pracę mogą stracić kierowcy, którzy mają umowy terminowe.

Związkowcy obawiają się jednak jeszcze bardziej tego, że w Jeleniej Górze stanie się jak na kolei, gdzie po likwidacji kolejnych linii zniknęli pasażerowie i pociągi nawet przywracane jeżdżą często puste. W Jeleniej Górze też się może tak stać, że nawet ci, którzy nie mają jeszcze samochodów kupię je, a MZK będzie wygaszać kolejne nieopłacalne trasy.

Posłuchaj Akcji Reakcji Radia Wrocław:

Cz. 1

Cz. 2

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~aaa
2013-12-06 17:03:28
z adresu IP: (164.127.xxx.xxx)
Ocena: 1
Niech całkiem zlikwidują. Kiedyś chciałem kupić bilet u kierowcy autobusu, a ponieważ nie miałem dokładnie odliczonej kwoty, musiałem opuścić autobus. Taksówkarz nie miał tego problemu. Ani grosz z moich podatków na MZK.
~emu
2013-12-05 22:37:55
z adresu IP: (91.235.xxx.xxx)
Ocena: 0
MZK podcina gałąź, na której siedzi - pozbywa się pasażerów. Dlaczego nie jeżdżę MZK? Bo rozkład pasuje do niczego, brak skomunikowania, po godz. 17 i w weekendy odjazdy nawet na głownych liniach raz na godzinę itd. To dla kogo? Widac czekać trzeba na wariant wałbrzyski - rozkurzyć to badziewie i ogłosić przetarg na obsługę komunikacji miejskiej. A na pewno znajdzie się ktoś, komu będzie się opłacało jeździć.
Reklama