Wyprawa do Rosji bez sukcesu

Michał Hamburger | Utworzono: 2013-12-08 19:19 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. archiwum prw.pl

To piąta porażka zespołu Miodraga Rajkovicia w siódmym meczu rozgrywek. Turów ma taki sam bilans jak cztery inne zespoły ligi. Te drużyny, łącznie z Dolnoślązakami, zajmują pięć ostatnich miejsc w tabeli rozgrywek. Wszystkie walczą o jedną pozycję, która da awans do kolejnej fazy.

Dzisiejszy mecz rozpoczął się od doskonałej gry gospodarzy w ataku. W pierwszej kwarcie drużyna Zorana Lukicia zdobyła aż 28 punktów. Ta część w dużej mierze ustawiła przebieg całego spotkania. W drugich 10 minutach Turów zagrał nieco lepiej w defensywie. Był w stanie nawet wygrać kwartę 20:18. Niestety tylko tyle dobrego można powiedzieć o wicemistrzach Polski.

Po przerwie dominacja Rosjan była niepodważalna. W każdym elemencie spisywali się lepiej i powiększali przewagę. Na początku czwartej kwarty wynosiła ona ledwie kilka punktów, w ostatnich sekundach prawie kilkadziesiąt. Bohaterem gospodarzy byli Semen Antonov i Luke Babbitt. Pierwszy zdobył 22 punkty, drugi 21. W zespole ze Zgorzelca najskuteczniejszym koszykarzem był J.P. Prince. Amerykanin rzucił 15 oczek.

Niżny Nowogród - PGE Turów Zgorzelec 88:72 (28:20, 18:20, 22:19, 20:13).

Punkty:

Niżny Nowogród: Siemion Antonow 22, Luk Babbitt 21, Wadim Panin 11, Primoz Brezec 9, Dmitrij Chwostow 9, Dijon Thompson 7, Brandon Paul 5, Iwan Sawieljew 4, Władimir Iwliew 0, Jewgienij Baburin 0.

PGE Turów Zgorzelec: J.P. Prince 15, Damian Kulig 13, Łukasz Wiśniewski 11, Tony Taylor 10, Filip Dylewicz 6, Kyle Barone 4, Ivan Zigenarovic 4, Nemanja Jaramaz 4, Piotr Stelmach 3, Denis Krestinin 2.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama