Biegacz z telefonem? Czemu nie?

Michał Hamburger | Utworzono: 2013-12-13 12:28 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

archiwum prw.pl

Przebywanie na świeżym powietrzu niejednokrotnie z ludźmi, którzy dzielą wspólną pasję do biegania, próba odstresowania po ciężkim dniu, zwiększona częstotliwość oddechów nie sprzyja rozmowom telefonicznym.

I bardzo dobrze! Rozmowy zostawmy na boku a skoncentrujmy się na dodatkowych funkcjach jakie posiadają obecne smartfony.

Wyposażone w odpowiednią aplikację (darmową bądź płatną) dadzą nam mnóstwo informacji o naszym treningu w postaci przebytego dystansu, mapy, informacji pogodowych czy tempa w jakim pokonujemy kolejne kilometry.

Przykładem może być darmowa aplikacja Endomondo, która oprócz takich funkcji jak: rejestrowanie prędkości, wskazówki głosowe odnośnie dystansu i tempa, mapy trasy czy historii treningów łączy się bezpośrednio z portalami społecznościowymi, na których możemy dzielić się efektami naszej pracy treningowej czy kolejnymi rekordami.

Telefon zatem może stać się naszym nieodzownym kompanem na treningach i dostarczać nam wielu cennych informacji, a jak każde urządzenie elektroniczne czasami można go po prostu… wyłączyć.

O zaletach i wadach biegania z telefonem rozmawialiśmy z Grzegorzem Pieczarką:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama