Maria Woś: Trudna miłość, ale miłość

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2014-01-09 10:51 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. prw.pl

W tym czasie była tylko kilkuletnia przerwa - na stan wojenny. Wtedy zrezygnowała z pracy.

Jakie były jej początki, jak podchodzi do swojej pracy, co dla niej było i jest najważniejsze w tym zawodzie w audycji Elżbiety Osowicz:

- Jest rok 57. Ja mam małe dziecko. Wiele czasu spędzam w kuchni przy gotowaniu zupek, praniu pieluszek no i mam radio Pionier, które jest zepsute już i tylko odbiera Wrocław - opowiada Maria Woś. Jak wspomina, to sprawiło, że była świetnie zorientowana, co nadaje Radio Wrocław. Przez cały dzień.

- W pewnym Radio Wrocław ogłasza konkurs na ocenę programu. No więc ja pomyślałam sobie: Napisze recenzję. Mój mąż się śmiał ze mnie wtedy, mówi tak: Pisz pisz, tak, może Ci zaproponują pracę w radio. No więc napisałam tę recenzję, dostałam pierwszą nagrodę i dzięki temu pracuję w radio - mówi Maria Woś.

Felietonów bohaterki reportażu można słuchać w każdy czwartek w programie "Wieczór z kulturą" po godzinie 19.00. Można ich wysłuchać również tutaj: Felieton Marii Woś.

MARIA WOŚ urodziła się 22 marca 1934 r. we Lwowie. W czerwcu 1946 r. ekspatriowana do Wrocławia. W latach 1951-1955 studiowała polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim.

Od 1 września 1955 do 1 lutego 1958 r. nauczycielka języka polskiego w IX LO we Wrocławiu.

Od 1 lutego 1958 r. w Rozgłośni Wrocławskiej Polskiego Radia pracowała kolejno w redakcjach: Łączności ze Słuchaczami, Młodzieżowej, Oświatowej i Literackiej.

Za swoje najcenniejsze przygody zawodowe tego okresu uważa redagowanie w latach 1965-1969 razem z utalentowanymi młodymi ludźmi cyklicznej audycji "My Nastolatki"oraz w latach 1976-1981 udział w ogólnopolskim cyklu  radiowych lekcji języka polskiego "Radio-Szkole". Wielką radość sprawiało jej także przygotowywanie oprawy muzycznej audycji literackich.

W stanie wojennym odeszła z radia i pracowała jako nauczycielka polskiego kolejno w kilku liceach. Jednocześnie uczestniczyła w działalności Arcybiskupiego Komitetu Charytatywnego , obserwując i dokumentując procesy polityczne. Wiosną 1989 r. na zaproszenie Komitetu Obywatelskiego w kilkuosobowym zespole realizowała radiową kampanię wyborczą Solidarności. Po wygranych wyborach wróciła do radia (w 1990 r.), z którym jest związana do dziś.

Do roku 2005 uprawiała różne gatunki radiowe. Jej ostatnią audycją "dźwiękową" był przygotowany razem z Leszkiem Długoszem tryptyk na dwudziestopięciolecie Solidarności - "Cud Sierpniowy" - 29,30,31.08.2005 r. Odtąd uprawia już tylko felieton. Ich część ukazała się w książkach: "Felietony radiowe. Duszeczko, nie graj łokciami"(Atut 2006) i "Pomnieć-przypomnieć-zapomnieć" (Atut 2010).

W 2003 r. dziennikarze z Wrocławskiego Oddziału SDP i syndykatu SDRP wyróżnili ją Nagrodą im. Tadeusza Szweda. W 2008 r. minister kultury nadał jej Medal Zasłużony Kulturze - Gloria Artis. Ponadto odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi (2006) i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (2011)

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~B.N
2014-01-14 19:53:07
z adresu IP: (159.205.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pani Maria Woś to królowa felietonu. Prawdziwa perła w polskim radiu. Ale....ten materiał...za krótki, zbyt powierzchowny, zbyt płytki. Cały poświęcony Pani Marii, a ma się wrażenie, że Pani Marii w nim zdecydowanie za mało. Liczyłam na więcej.
~Pol
2014-01-10 08:58:46
z adresu IP: (83.29.xxx.xxx)
Ocena: -1
Chyba za mało uczyła ortografii, skoro autor(-ka?) pierwszego komentarza rozpoczyna zdanie małą literą.
~PKP
2014-01-09 13:04:33
z adresu IP: (80.55.xxx.xxx)
Ocena: 0
p. Woś uczyła j.polskiego w Technikum Kolejowym :)
Reklama