Morsy w górskiej rzece (Zobacz)

Piotr Słowiński | Utworzono: 2009-12-29 15:38 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. Piotr Słowiński

Już samo zanurzenie się w lodowatej wodzie wywoływało głosy poruszenia wśród licznych gapiów. Janusz Krzystoszek z Karpacza poszedł dalej i zanurzony w lodowatej górskiej rzece zaczął grać na flecie (Zobacz zdjecie pod tekstem).

Kilka razy wychodził na brzeg, stawał chwilę boso na lodzie i wracał do wody.

Jak mówi wrażenia są nieziemskie, takie jak sądzi, jak po zażyciu narkotyków. A później organizm reaguje potężnymi oddechami, które dają wielką energię.

Mimo tych zapewnień gapie raczej ostrożnie przyglądali się wyczynom górskich morsów i sami nie spieszyli się do wody.

Pływanie w górskiej rzece Dariusz Rajkowski z Kowar, porównuje do Matrixa. Szczególnie na mrozie, kiedy zaraz po wyjściu z wody całe ciało pokrywa się cienką skorupą lodu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama