Impel w półfinale Challenge Cup

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2014-02-12 21:55 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. Robert Skrzyński

Po porażce w pierwszym meczu w Paryżu 2:3 w Paryżu, Impel musiał wygrać by awansować do półfinału i to najlepiej w trzech lub czterech partiach by uniknąć złotego seta. Podopieczne Tore Aleksandersena od początku zaczęły wcielać ten plan w życie. Wrocławianki narzuciły warunki gry i na dzień dobry prowadziły 7:2, a potem ich przewaga urosła do wyniku 18:11. Naszym siatkarkom wychodziło dosłownie wszystko począwszy od mocnych ataków, po asy serwisowe. W takich okolicznościach wystarczyły niespełna 24 minuty do zakończenia pierwszego seta. Kropkę nad i wrocławianki postawiły blokiem. Bogumiła Pyziołek i Kristen Dozier zamknęły atak rywalek i było 25:18.

W drugim secie było już trudniej. Zamiast dominacji, przez długi czas trwała walka punkt za punkt. Paryżankom udało się nawet wyjść pierwszy raz w tym meczu na prowadzenie – 3:2, ale to Impel schodził z przewagą 8:7 na przerwę techniczną. Potem wrocławianki powiększyły swój kapitał choć nie przyszło im to łatwo. Kibice w Hali Orbita obejrzeli wiele kapitalnych wymian, obfitujących w ofiarne interwencje gospodyń. Przy prowadzeniu 16:11 zrobiło się już spokojniej i cały set zakończył się wynikiem 25:21, po kiwce rozgrywającej Frauke Diricx.

Trzeci set miał być zatem formalnością, ale niespodziewanie był popisem Paryżanek. Rozpoczęło się od 4:0, a potem szło im jeszcze lepiej. Saint-Cloud prowadził już nawet 15:8 i wtedy pojawiła się szansa dla Impelu. Trzy udane akcje z rzędu nie zmieniły jednak pozycji wrocławianek, tym bardziej, że potem seryjnie punktowały rywalki. Przy wyniku 19:11 dla Francuzek nie było już wątpliwości, kto wygra tego seta. Ostatecznie skończył się on wynikiem 25:15, po bloku Magdy Karlikovej.

Impel znalazł się zatem w trudnej sytuacji, ale naszym siatkarkom udało się podnieść. Zamiast strachu przed tie-breakiem i ewentualnym złotym setem, wrocławianki zaczęły czwartą partię wręcz wybornie. Prowadzenie 10:3 było tego najlepszym przykładem. Paryżanki stać było jeszcze na jeden zryw i zmniejszenie strat do zaledwie dwóch „oczek”, ale od stanu 14:12 pięć punktów z rzędu zdobyły siatkarki Impelu. Ostatnią akcję skończyła Maren Brinker i Wrocławianki wygrały seta 25:16 i cały mecz 3:1.

Ten wynik dał Impelowi awans do półfinału Pucharu Challenge. Ich rywalem będzie zwycięzca dwumeczu Rocheville Le Cannet  - Besiktas Stambuł. Pierwszy mecz wygrały Francuzki 3:0.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama