Śląsk przegrał z Asseco 52:64

Robert Skrzyński | Utworzono: 2014-02-21 20:48 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. Robert Skrzyński

Śląsk przed meczem w Gdyni z Asseco przegrał trzy ligowe spotkania z rzędu i nawet zdobycie Pucharu Polski zeszło na dalszy plan. Przed meczem z Asseco wiadomo było, że jeśli Wrocławianie marzą o zajęciu szóstego miejsca przed fazą play - off muszą wygrać nie tylko to spotkanie, ale także kolejne trzy kończące fazę zasadniczą.

Zespół z Gdyni, który przegrał ostatnio w Radomiu z Rosą 59:72 bardzo chciał odzyskać stracone punkty.

Po wyrównanym początku drużyna Asseco uzyskała kilkupunktową przewagę. Śląsk miał problemy w ataku. Przez całą pierwszą kwartę jedynymi zawodnikami, którzy zdobyli punkty dla wrocławskiego zespołu byli Dominique Johnson i Danny Gibson. Ostatecznie po 10 minutach gry Śląsk przegrywał 9:18.

W drugiej kwarcie wreszcie trafił kolejny z koszykarzy wrocławskiego klubu Radosław Hyży, ale Śląsk nie potrafił odrobić dystansu do Asseco. Wrocławianie próbowali rzutów za trzy punkty, ale w tym czasie żadna z pięciu prób nie zakończyła się powodzeniem. Drużyna z Gdyni powoli, ale systematycznie powiększała przewagę i po dwóch kwartach prowadziła 36:23.

Trzecia kwarta przebiegała bardzo podobnie. Zespół Asseco utrzymywał przewagę nad Śląskiem, choć po celnym rzucie za 3 punkty Dominique Johnsona na 6 minut przed końcem Wrocławianie przegrywali 33:42. Trzecia kwarta ostatecznie nie przyniosła zmiany przebiegu gry ani też nie pozwoliła drużynie Jerzego Chudeusza zbliżyć się do rywali. Na 10 minut przed końcem meczu zespół z Gdyni prowadził 51:38.

Czwarta kwarta to znów rywalizacja kosz za kosz. Asseco nie powiększało przewagi, ale koszykarze Śląska także nie byli w stanie zbliżyć się do zespołu z Gdyni. Na nieco ponad 4 minuty przed końcem gospodarze prowadzili 57:44 i wtedy o czas poprosił trener Jerzy Chudeusz. Nie przyniosło to jednak żadnego rezultatu. Drużyna Asseco kontrolowała wydarzenia na parkiecie i nie dała sobie odebrać zwycięstwa.

Ostatecznie Śląsk przegrał w Gdyni z Asseco 52:64. Najwięcej punktów dla wrocławskiego zespołu po 10 zdobyli Dominique Johnson i Radosław Hyży.

 

Asseco Gdynia - Śląsk Wrocław 64:52 (18:9, 18:14, 15:15, 13:14).

Asseco Gdynia: A.J. Walton 25, Piotr Szczotka 11, Sebastian Kowalczyk 8, Łukasz Seweryn 7, Fiodor Dmitriew 5, Roman Szymański 4, Filip Matczak 2, Ovidijus Galdikas 2, Przemysław Żołnierewicz 0.

Śląsk Wrocław: Dominique Johnson 10, Radosław Hyży 10, Robert Skibniewski 8, Danny Gibson 5, Paweł Kikowski 5, Nicola Malesevic 4, Michał Gabiński 4, Paul Miller 4, Krzysztof Sulima 1, Jakub Parzeński 1, Adrian Mroczek-Truskowski 0.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama