W ramach protestu zakręcają wodę

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2014-03-20 15:30 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. Wikipedia

Prawie pół tysiąca mieszkańców Gorzycy koło Lubina obawia się, że w każdej chwili właściciel sieci wodociągowej może im zakręcić zawór. Inwestor w ten sposób już raz zaprotestował, bo gmina od sześciu lat nie zwróciła mu kosztów budowy magistrali.

Woda pojawiła się w kranach dopiero po interwencji policji. Sołtys Gorzycy, Jan Olejnik podkreśla, że chodzi o spór wyłącznie między samorządem i inwestorem, który przygotował teren pod nowe osiedle: - Właściciel tych działek uważał, że gmina nie zapłaciła mu za instalację wodną i kanalizacyjną. Mieszkańcy nie są nic winni. Oni stali się nawet zakładnikami pana Leszka. Kupowali w dobrej wierze, gdy sprzedawane były działki.

Akcja Reakcja Radia Wrocław:

Inwestor z Gorzycy k. Lubina nie może doczekać się zwrotu przez gminę pieniędzy za budowę wodociągu, dlatego zakręca kurek na sieci dochodzącej do ponad 100 domów.

Po sześciu latach od zakończenia inwestycji gmina znalazła pieniądze na rozliczenie się z przedsiębiorcą. Niestety, w tym czasie w firmie pojawili się już komornicy i zażądali od samorządowców, aby to im wypłacić należności - między innymi na koszty procesowe i egzekucyjne.

Janusz Łucki, rzecznik gminy Lubin uważa, że to inwestor łamie prawo, bo choć jest prawnym właścicielem sieci, nie może zamykać wodociągu:

- Jeśli chodzi o mieszkańców, którzy są podłączeni do tego wodociągu to oni są osobami postronnymi i nie powinni odczuwać jakichkolwiek negatywnych skutków tego sporu. Dodatkowo trzeba powiedzieć, że  jeśli zachodziłaby konieczność zakręcenia wody, wówczas procedura przewiduje, że to trzeba zgłosić do wójta, 20 dni, sanepid plus zastępczy pobór wody przygotować. Tak, że nie można z dnia na dzień tego zrobić. Pod żadnym pozorem.

Właściciel firmy ma żal do władz gminy. Uważa, że przez zwłokę w rozliczeniu samorządowcy doprowadzili jego firmę do upadłości.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama