Piszkowice: Przejmujący apel o pomoc

Martyna Czerwińska | Utworzono: 2014-04-01 10:42 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Jeśli do końca maja nie uda się wynegocjować zmiany ustawy, to w przyszłym roku nie będzie pieniędzy na utrzymanie 50 ciężko chorych dzieci. Wolontariusze, którzy od lat walczą o utrzymanie placówki poprosili Radio Wrocław o interwencję.

Ośrodek ma kłopot, by zdobyć pieniądze na podstawowe potrzeby, bo w prawie istnieje luka. Szpitale nie podejmą się opieki, bo dzieci wymagają stałego nadzoru, a nie tymczasowego.

Domy dziecka nie są z kolei przystosowane do potrzeb maluchów. Teoretycznie koszty pobytu i rehabilitacji dzieci powinni ponosić rodzice, ale wychowankowie najczęściej zostali po porostu porzuceni.

I kółko się zamyka. W październiku zakład odwiedził prezydent Komorowski obiecując, że zrobi wszystko by załatać dziurę w prawie. Na razie nic się jednak nie zmieniło.

- Jesteśmy wciąż ignorowani - pisze w mailu do nas Henryka Szczepanowska. W czwartek została jednak zaproszona na komisję polityki społecznej.

Jeśli negocjacje się nie powiodą, zakład może zostać zlikwidowany. Co z dziećmi - nie wiadomo.

Do tej pory zakład przetrwał tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli.

Zobacz również:

Walka o ośrodek w Piszkowicach (Zobacz i posłuchaj)

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama