Portal za 66 mln: Będzie aneks?

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2014-04-21 15:35 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archwium prw.pl

Od tygodni iskrzy na linii Urząd Marszałkowski - wykonawca, czyli warszawska firma Qumak.

Firma chce opóźnień w realizacji kolejnych etapów inwestycji i aneksu do umowy.

Urzędnicy na razie nie wyrazili na to zgody, a brak aneksu oznacza kary finansowe dla wykonawcy.

Odpowiedzialny za portal wicemarszałek Jerzy Michalak mówi nam, że zmiany są konieczne:

- O tym rozmawiamy cały czas jeszcze. My przedstawiliśmy nasze stanowisko, że na podstawie takich informacji, które mamy teraz, takiego aneksu zawrzeć nie możemy. Nie wykluczamy, że jeśli pojawią się jakieś nowe, dodatkowe przedstawione przez wykonawcę informacje, to będziemy skłonni do zawarcia takiegoż aneksu.



eDolny Śląsk ma być kompleksowym portalem informacyjnym o regionie - taka encyklopedią o Dolnym Śląsku. Mieszkańcy mają tam znaleźć informacje gospodarcze i kulturalne, ale też mapy geodezyjne.

Jerzy Michalak mówi nam, że w tej chwili trwają ostateczne negocjacje, ale deklaruje chęć współpracy:

- Na pewno nie zrobimy niczego niezgodnego z prawem. Do tego ani marszałek Przybylski, ani ja ręki nie przyłożymy. W związku z tym można powiedzieć, że chociaż jesteśmy partnerami do rozmowy z firmą Qumak, to w pewien sposób chcemy ich przymusić - to słowo jest dobre - przymusić, żeby ten portal był sensowniejszy.

Brak aneksu do umowy oznacza kary finansowe dla wykonawcy portalu.

Na początku kwietnia doszło też do nieporozumienia między marszałkiem Przybylskim i wicemarszałkiem Michalakiem. Jak dowiedziało się wówczas Radio Wrocław, wicemarszałek Jerzy Michalak, który nadzoruje inwestycje, chciał samodzielnie negocjować z wykonawcą m.in. sprawę kar za przesunięcia terminów realizacji portalu. Został wezwany na rozmowę do marszałka Cezarego Przybylskiego.

Jerzy Michalak od początku nie ukrywał, że ma wątpliwości do portalu internetowego, który ma być pełnym kompendium wiedzy o regionie. Nie chciał się zgadzać m.in. właśnie na pisma związane z przesunięciem terminów. Wszystko dziać się miało poza świadomością marszałka. Podobno Cezary Przybylski zagroził nawet, że będzie chciał domagać się odwołania Jerzego Michalaka, który jest człowiekiem prezydenta Wrocławia.

Po rozmowie panowie wszystkiemu zaprzeczali. Marszałek mówił nam jednak, że od tej pory wszelkie decyzje, nie tylko te dotyczące portalu eDolny Ślask, mają być z nim konsultowane.

ZOBACZ: Michalak na dywaniku za "samowolę"

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama