Sukces czy porażka? Sprzeczne oceny transportu ciężko chorego lekarza

Filip Marczyński | Utworzono: 2009-11-27 12:03 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Archiwum prw.pl (Fot. Katarzyna Górowicz)

Ostatecznie to strażacy holowali ambulans. Szef dDolnośląskiej Izby lekarskiej Igor Chęciński ocenia że akacja była zorganizowana nieudolnie:

Organizujący transport profesor Juliusz Jakubaszko jest innego zdania:

Kardiochirurg zarażony wirusem AH1N1 od początku tygodnia jest nieprzytomny - oddycha przy pomocy respiratora.

 

REKLAMA
Dźwięki

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~nikos
2009-11-27 20:18:15
z adresu IP: (83.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Zamiast docenić ludzi, że mają głowy nie od parady i kreatywnie myślą (ratownicy, lekarze, strazacy) i uratowali człowieka, to bufon zza biurka dowala Profesorowi Jakubaszce, a tym samym innym. Swoją drogą dziennikarze tez mogliby się stuknąć w głowę i napisać " że udało się uratować człowieka, mimo awarii drogiego sprzetu", a nie opowiadać bzdury o czasie przejazdu karetki z Kepna do Wrocławia w 9 godz. Sensacja, którą łyknie bezmyslny człowiek. Brawo dla tych, którzy potrafili uratować chorego, nie tracąc kontaktu z rzeczywistoscią impowizowali wyjście z trudnej sytuacji, nie załamując rąk. Nie jestem lekarzem, ani ratownikiem. Szacunek
Reklama