Fagor przejmą pracownicy?

Przemek Gałecki | Utworzono: 2014-05-13 08:13 | Zmodyfikowano: 2014-05-13 15:52
A|A|A

Zamówienie warte 100 milionów złotych będzie realizowane przez 2  miesiące, ale umowa zakłada możliwość przedłużania kontraktu nawet do  końca roku. Pracę przy tej produkcji znajdzie około 900 osób, więc  kolejne zwolnienia dotkną tylko 120  pracowników - mówi syndyk masy upadłościowej Teresa Kalisz



Jedną z nowych  propozycji jest prywatyzacja pracownicza. Pomysł był  wczoraj omawiany w czasie spotkania z prezesem bydgoskiej PESY, która  właśnie w ten sposób wyszła na prostą, mimo, że była o krok od  likwidacji.

Dziewięć osób z kadry zarządzającej kupiło kilka lat temu 75 proc. udziałów zakładu. Reszta została zakupiona przez innych zatrudnionych.  - Zakład był w stanie całkowitego rozpadu, ale wybraliśmy swoją drogę, czasem ze stresu nie dało się spać, ale udało się. Podobnie może być z waszą fabryką.  Pracownicy mogą otrzymać pieniądze z Agencji Rozwoju Przemysłu lub z funduszów inwestycyjnych. Próbujcie -  namawiał prezes bydgoskiej PESY Tomasz Zaboklicki.

Propozycję wykupu managersko-pracowniczego zgłosił w ostatnich dniach również zewnętrzny podmiot. Jak ustaliło Radio Wrocław syndyk zakładu przy Żmigrodzkiej podpisała list intencyjny ze  spółką EEI 3, która proponuje właśnie taką ścieżkę wyjścia z upadłości  fabryki. Chcemy aby pod naszym szyldem managerowie Mastercooka wspólnie  z dostawcami i funduszami inwestycyjnymi  zakupili aktywa zakładu – mówi  prezes spółki Christopher Jasiak



Teresa Kalisz potwierdza, że takie rozmowy były prowadzone – nie ma jednak żadnych konkretów ze strony tej spółki. - Christopher Jasiak twierdzi, że pod koniec miesiąca wyśle ofertę kupna zakładu. Na razie to tylko wstępna deklaracja, co nie oznacza, że nie traktujemy jej poważnie  – dodaje syndyk.



Cały czas swoje zainteresowanie zakładem potwierdza niemiecki Bosch i algierski fundusz inwestycyjny Cevital. Według naszych informacji firmy starają się porozumieć poza polskim rządem - współpraca wyglądałaby w ten sposób, że Bosch przejmuje cały zakład, ale na jednej z linii montażowych przygotowuje sprzęt dla Fagor Brandta, którego właścicielem od  kilku tygodni jest właśnie Cevital.

Problemy firmy Fagor Mastercook zaczęły się w ubiegłym roku, gdy hiszpański właściciel  Electrodomesticos ogłosił upadłość. Z kolej w lutym wrocławski sąd orzekł o upadłości wtórnej wrocławskiego Fagor Mastercook. Długi zakładu przekraczają już 600 mln złotych, ale aktywa spółki teoretycznie są warte jeszcze więcej.  Przy Żmigrodzkiej we Wrocławiu pracuje 1000 osób.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama