Charłampowicz jednak zostaje

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2014-05-29 09:17 | Zmodyfikowano: 2014-05-29 12:59
Charłampowicz jednak zostaje - Zdjęcie z 28.10.2011 (Fot. UMWD)
Zdjęcie z 28.10.2011 (Fot. UMWD)

Bałagan w szeregach radnych koalicji rządzącej na Dolnym Śląsku uratował posła Jarosława Charłampowicza przed odwołania z radny nadzorczej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Zabrakło głosów, by wprowadzić tę uchwałę do porządku obrad. Opozycja kpi, że radni PO,
PSL, SLD i ODŚ nie potrafią nawet przeprowadzić tak prostej sprawy.

Wprowadzenie uchwały miało być formalnością a jest kompromitacją radnych koalicji - mówią radni PiS. Szef klubu PO Michał Bobowiec zapewnia, że nic się nie stało i że uchwała w sprawie Jarosława Charłampowicza pojawi się na sesji w czerwcu. Jednak nawet radni jego klubu mówią nieoficjalnie, że to skandal, ze nie udało się policzyć głosów i przeprowadzić tego bez wpadki.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Obywatelskiemu Dolnemu Śląskowi podoba się plan odwołąnia posła, ale nie podoba im się osoba, która ma go zastąpić. A chodzi o Leona Susmanka z PO, który jest mężem radnej sejmiku z PO. To przecież nepotyzm - mówią na korytarzach radni. Natomiast dojdzie dziś do odwołania innego członka rady nadzorczej funduszu - Juliana Golaka. Zastąpi go Ewa Rzewuska radna
Obywatelskiego Dolnego Śląska.

Na sesji nie pojawiło się kilku radnych Platformy Obywatelskiej, co mogło zaważyć na głosowaniu w sprawie Jarosława Charłampowicza, m.in. Barbary Zdrojewskiej, Jerzego Tutaja, Iwony Krawczyk i Józefa Kozłowskiego.

Jak pisaliśmy na początku maja, rada nadzorcza odwołała Tomasza Tykierkę - szefa Dolnośląskiej Agencji Współpracy Gospodarczej we Wrocławiu. Byłego szefa DAWGu zastąpił Marek Kobiec, związany do tej pory ze spółką córką grupy Impel. Tykierko był człowiekiem tzw. "starego układu" w Platformie Obywatelskiej. Jego odwołanie to efekt zmiany na stanowisku szefa dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej (Grzegorza Schetynę zastąpił Jacek Protasiewicz. TUTAJ przeczytasz więcej o tej zmianie) i zbliżenia PO ze środowiskiem politycznym prezydenta Wrocławia.

Nieoficjalnie wiadomo, że w spółce przeprowadzane były ostatnio dwie kontrole, w tym jedna dotycząca wykorzystania pieniędzy z unii. Wnioski były negatywne dla byłego szefa.

Działacze PO ju wtedy dodawali, że maj zdecydowanie będzie miesiącem zmian i w spółkach, i w radach nadzorczych. Pewni swego nie mogą być zatrudnieni w Kolejach Dolnośląskich, legnickim Arlegu i Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej.


Komentarze (4)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~najniższy2014-05-29 13:22:17 z adresu IP: (91.208.xxx.xxx)
Przy takim członku zarządu - Chleboszu wyniki ludowców na Dolnym Śląsku dosięgły bruku, czyli 3% (w skali obu województw ponad 4%), czyli to ostatnia kadencja PSL w sejmiku, bo progu 5% nie przekroczą. W szeregach niezrozumiałe zadowolenie, choć ubyła 1/3 wyborców! Dziwne, że Warszawa tego nie widzi.
~alek2014-05-29 12:26:01 z adresu IP: (83.5.xxx.xxx)
Zwłaszcza wyrazista jest twarz tego pana drugiego od prawej. Jakby ktoś nie wiedział, to Chlebosz z PSL-u, nazywany człowiekiem o stu twarzach. Aczkolwiek są tez tacy, którzy twierdzą, że twarz to on stracił dawno. Zajmuje stanowisko członka zarządu województwa tylko dlatego, że jego wielki protektor - Drab - się skompromitował, a potem umarł. Ale chłop ma ambicje - startował do Europarlamentu. Dostał nieco ponad... 2 tys. głosów. Pewnie ma dużą rodzinę.
~inkwizytor2014-05-29 11:28:37 z adresu IP: (178.202.xxx.xxx)
Jeszcze Lasy Państwowe czekają z utęsknieniem na oczyszczenie ze schetynowców zadekowanych na kierowniczych stanowiskach...
~wyborca2014-05-29 10:36:56 z adresu IP: (83.142.xxx.xxx)
spójrzcie na ich... hmmm... twarze...