Rekordowe odszkodowanie za wypadek dziecka

Piotr Słowiński, wsp. Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2014-07-18 13:26 | Zmodyfikowano: 2014-07-18 13:27
A|A|A

Fot. tsca/Wikipedia

Po trzech latach sądowych batalii mieszkanka Bolesławca wywalczyła wraz z odsetkami i zwrotem kosztów leczenia 2,7 mln zł.

Trzy lata temu, jej wówczas pięcioletni syn uległ wypadkowi w gospodarstwie rolnym dziadków. Głowę do betonu przygniotła mu rama od wózka widłowego. Do dziś ma sparaliżowane wszystkie kończyny, wymaga karmienia pozajelitowego, ciągłej rehabilitacji i tylko czasami reaguje na bodźce.

Mama 8-letniego dziś Wiktora, która sądziła się z firmą ubezpieczeniową, cieszy się, że wreszcie ma pieniądze na prawidłowe leczenie chłopca:

Wiktor otrzymuje obecnie także rentę w wysokości 7 tysięcy złotych miesięcznie. Dzięki wygranej będzie mógł być rehabilitowany w Niemczech, gdzie będzie to kosztować 26 tysięcy euro miesięcznie.

Biegli orzekli poziom utraty zdrowia w przypadku chłopca na 100 procent. Wiktor wymaga bardzo kosztownych zabiegów i leków, dlatego doradca ubezpieczeniowy Zbigniew Zawada zapowiada, że to nie koniec walki o pieniądze dla niego:

Świadczenia są wypłacane z polisy obowiązkowego ubezpieczenia rolników, bo do wypadku doszło w gospodarstwie rolnym dziadków Wiktora.

Agnieszka Rosa z zespołu prasowego największego polskiego ubezpieczyciela (PZU) przyznaje, że od kilku lat kwoty odszkodowań wypłacanych poszkodowanym rosną średnio o kilka procent rocznie. W ubiegłym roku było to łącznie 11 miliardów złotych. Nie chciała jednak powiedzieć, czy wpłynie to na wzrost składek.

Posłuchaj całej relacji:

Udało się też rodzinie walczącej rentę dla poparzonej w strzelińskim szpitalu dziewczynki. W tym przypadku sądowa batalia trwała 6 lat. Marlenka dostanie odszkodowanie i rentę. Wyrok w procesie cywilnym jest już prawomocny - rodzina czeka na pieniądze potrzebne na dalsze leczenie.

600 złotych miesięcznie i jednorazowe odszkodowanie - te pieniądze mają zapewnić 6-letniej Marlence dalszą rehabilitację. Po tragicznym poparzeniu w inkubatorze, kiedy pękł termofor ze zbyt gorącą wodą - dziewczynka ma blizny na całym ciele, czekają ją jeszcze kolejne zabiegi, cały czas musi ćwiczyć i używać specjalistycznych maści. Renta ma być wypłacana dopóki będzie konieczne leczenie - raz w roku rodzina musi dostarczyć dokumenty potwierdzające wydatki na terapię. Jak powiedziała nam ciocia dziewczynki Marta Pawłowiec - renta nie jest wysoka, ale pozwoli na zakup niezbędnych leków. Wcześniej w procesie karnym doszło do ugody - sąd uznał że winę za wypadek ponosi pielęgniarka, która został odsunięta od pracy.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Komentarz został usunięty
2014-11-05 10:55:34
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 1
Komentarz został usunięty
~nicka
2014-07-27 21:46:35
z adresu IP: (79.197.xxx.xxx)
Ocena: 180
Dzieciaka się pilnuje szczególnie na wsi gdzie są maszyny.
~Edie
2014-07-18 22:31:31
z adresu IP: (83.8.xxx.xxx)
Ocena: 7
Masakra! Serio! Współczuję, nieszczęścia i walki... Pozdrawiam!
Reklama