Faworyt nie zawiódł. Zagłębie pokonało Flotę Świnoujście

Michał Hamburger/Kamil Wanzek | Utworzono: 2014-08-01 19:11 | Zmodyfikowano: 2014-08-01 19:12
A|A|A

fot.zaglebie.com

Pierwszy gwizdek w Lubinie rozpoczął rywalizację w pierwszej lidze piłkarskiej. Gospodarze od początku ruszyli do ataku. Jednak potrzebowali trochę czasu by rozmontować obronę zespołu Tomasza Kafarskiego. Pierwszy strzał miedziowych po rzucie wolnym Miłosza Przybeckiego z 20 metrów, odbił się jednak od kolegów z zespołu i piłka opuściła boisko. Równie nieskuteczne były próby Aleksandra Kwieka i Michala Papadopulosa. Strzał pierwszego został zablokowany, Papadopulos natomiast uderzył nad poprzeczką. Zagłębie było stroną przeważającą, o czym najlepiej świadczyło większe posiadanie piłki. Kwestią czasu było kiedy worek z bramkami rozwiąże się dla drużyny z Lubina. Co nie udało się wcześniej, opłaciło się w 27 minucie. Papadopulos obsłużył świetnym podaniem Adriana Błąda, a ten płasko posłał futbolówkę obok bramkarza Floty. Goście ze Świnoujścia w pierwszej połowie nie potrafili zagrozić piłkarzom Zagłębia. Akcje Floty były skutecznie rozmontowywane przez zawodników Piotra Stokowca, a jeżeli już piłkarzom drużyny ze Świnoujścia udawało dostać się w pole karne miedzowych, nie potrafili skutecznie uderzyć na bramkę.Po przerwie jednak piłkarze Zagłębia musieli się mierzyć z odmienioną drużyną. Flota śmiało zaatakowała i dwukrotnie mogła odrobić straty. Pierwszą okazję zmarnował Zieliński, który nie trafił w piłkę, a następnie Olszar z 10 metrów uderzył w boczną siatkę. Zagłębie postanowiło poszukać swojej okazji z kontry. W 60 minucie gdyby nie wślizg Sebastiana Zalepy - Papadopulos pewnie podwyższyłby prowadzenie, będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Jednak 3 minuty później Zagłębiu udało się podwyższyć wynik. Najpierw bramkarz Wyspiarzy za dotkniecie piłki poza polem karnym otrzymał czerwoną kartkę, a następnie z tego miejsca Aleksander Kwiek zamienił rzut wolny na gola. Końcówka meczu to już spokojna gra i utrzymanie wyniku przez drużynę Piotra Stokowca. Miedziowi tym razem nie mogli liczyć na wsparcie kibiców. Najwierniejsi fani czekali jednak na swoich pupili pod stadionem.

Mimo, że Zagłębie nie pokazało jeszcze wielkiego futbolu, który może im zapewnić awans do ekstraklasy, to ich gra byłą na tyle doba by wygrać z drużyną eŚwinoujścia. Kolejna szansa na 3 punkty za tydzień w sobotę. Drużyna trenera Piotra Stokowca zagra na wyjeździe z Chojniczanką Chojnice.

KGHM Zagłębie Lubin 2:0 Flota Świnoujście

Bramki: Adrian Błąd 27, Aleksander Kwiek 66

Zagłębie: 12. Konrad Forenc - 9. Arkadiusz Woźniak, 33. Ľubomír Guldan, 5. Jarosław Jach, 3. Đorđe Čotra - 14. Miłosz Przybecki (88, 11. Konrad Andrzejczak), 20. Jarosław Kubicki, 28. Łukasz Piątek, 6. Aleksander Kwiek, 15. Adrian Błąd (82, 23. Piotr Azikiewicz) - 27. Michal Papadopulos (76, 26. Krzysztof Piątek).

Flota: 1. Darko Brljak - 19. Arkadiusz Reca, 4. Michał Stasiak, 2. Sebastian Zalepa, 6. Marek Opałacz (84, 9. Nenad Erić) - 15. Sebastian Kamiński, 14. Daniel Brud, 16. Paweł Lisowski (76, 13. Dawid Retlewski), 10. Kamil Zieliński (65, 12. Marcin Skrzeszewski), 11. Rafał Grzelak - 27. Sebastian Olszar.

żółte kartki: Jach - Opałacz.

czerwona kartka: Darko Brljak (63. minuta, Flota, za zagranie ręką poza polem karnym).

sędziował: Paweł Pskit (Łódź).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama