Agent Tomek skazany za udział w wypadku ze skutkiem śmiertelnym

Dominik Panek | Utworzono: 2009-10-26 22:18 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

(Fot. Wikipedia)

Do wypadku doszło w drugiej połowie lat 90. Słynny dziś agent Tomek z CBA - w rzeczywistości Tomasz K. - był wówczas funkcjonariuszem wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Sąd skazał go wtedy na karę więzienia w zawieszeniu uznając go za współwinnego wypadku.

Mimo starań nie udało się nam dotrzeć do akt tej sprawy w prokuraturze, czy w sądzie. Śledczy tłumaczą się tym, że wyrok już się zatarł, a przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości stwierdzili, że dokumentów trzeba szukać głęboko w archiwum.

Rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski potwierdza, że informacja o zdarzeniu znalazła się w teczce personalnej byłego funkcjonariusza policji (krótko pracował także w Centralnym Biurze Śledczym). - Wiemy, że pomiędzy rokiem 1997-99 doszło do wypadku drogowego z udziałem tego funkcjonariusza - powiedział Radiu Wrocław Sokołowski. - Przed kierowany przez niego samochód wyjechało inne auto z drogi podporządkowanej. To był wypadek śmiertelny. Natomiast ten funkcjonariusz także został uznany za współwinnego wypadku. Zarzucono mu niezachowanie należytej ostrożności. Jest to przestępstwo z winy nieumyślnej i dlatego też umożliwiono mu pozostanie w służbie.

Posłuchaj wypowiedzi Mariusza Sokołowskiego dla Radia Wrocław:

Decyzję w tej sprawie podjął wówczas komendant wojewódzki policji Adam Rapacki, obecnie wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Jego rzeczniczka Wioletta Paprocka mówi, że Rapacki nie pamięta takiego zdarzenia, ale go nie wyklucza, bo podania o pozostawienie w służbie po wyroku sądowym nie były rzadkością.

Nieoficjalnie niektórzy policjanci mówili, że Tomasz K. jechał nieoznakowanym radiowozem chryslerem neonem, a po wypadku wskazówka prędkościomierza miała wskazywać 160 km/h. Nikt nie jest w stanie podać konkretnej daty. Tych informacji nie udało się też oficjalnie zweryfikować z powodu braku dostępu do akt.

Agent Tomek to najbardziej znany w ostatnich miesiącach funkcjonariusz CBA. Rozpracowywał m.in. byłą posłankę PO Beatę Sawicką oraz celebrytkę Weronikę Marczuk-Pazurę.

REKLAMA
Dźwięki
Agent Tomek skazany za udział w wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Mówi rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski. Nagranie Radia Wrocław

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~dpanek
2009-10-28 19:14:20
z adresu IP: (81.168.xxx.xxx)
Ocena: 0
dominikpanek@gmail.com
~GF
2009-10-28 12:22:52
z adresu IP: (85.128.xxx.xxx)
Ocena: 0
no no cc pojechałeś po bandzie he he
~cc
2009-10-27 17:27:45
z adresu IP: (89.74.xxx.xxx)
Ocena: 0
tak wszystko to prawda, tyle, że agent Tomek jest wytworem wyobrażni innych agentów i trzeba było go storzyc na potrzeby medialne po tym jak Pani Sawicka zacżeła sypac w sądzie. Nie ma i nie było Tomka. Z Marczuk i Sawicką pogrywali zupełnie inni panowie. tqak na marginesie dodam, że z Sawicką baraszkował agent w zblizonym do niej wieku. Widac wszystko na nagraniach. Ale była potrzeba na Tomka wiec i Tomek się znalazł, nawet bardzo wiarygodnie to wyszło.
~Bartek
2009-10-27 14:26:55
z adresu IP: (62.87.xxx.xxx)
Ocena: 0
Moim zdaniem ten cały Tomek to po prostu morderca bo jak inaczej można nazwać kogoś kto pędzi przez miasto 160 km/h i zabija kobietę. Oczywiście uniknął odpowiedzialności podobnie jak inny wrocławski morderca z PiS Jackiewicz.
~kick
2009-10-27 14:08:47
z adresu IP: (217.97.xxx.xxx)
Ocena: 0
ha ha ha. Żołnierz, tylko nie miał czołgu za półtora miliona dolców, a trochę inne, luksusowe zabawki, choć za podobna kwotę. A może jest tak, że porwał się na posłankę z PO, to teraz PO mu odpłaca? Ja tam nie wiem, ale może i takie rozwiązanie trzeba brać pod uwagę.
~Beata
2009-10-27 10:56:58
z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
Ocena: 0
Chcę dodać że agent Tomek lekko sepleni i w latach osiemdziesiątych uczęszczał do logopedy.
~Agent Tomek
2009-10-27 09:06:42
z adresu IP: (77.253.xxx.xxx)
Ocena: 0
I co mi zrobicie ja znam pierwszego kartofla w Warszawie i jestem nie do ruszenia.
~As
2009-10-27 07:37:14
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 0
Po pierwsze wyrok jest zatarty więc w świetle prawa jest NIEKARANY, po drugie było to nie umyślne zdarzenie, po trzecie działał dokładnym będąc w sekcji do walki ze złodziejami samochodów i stąd taki samochód i taki sposób poruszania się. Ludzie dajcie gościowi spokój. Osobiście uważam całą akcję CBA za skandal ale ten facet to po prostu agent, żołnierz, który wykonuje polecenia od państwowej służby. Nie róbcie z niego bandyty, bo jest co najwyżej pozbawiony empatii a to jednak różnica.
Reklama