Trener Pawłowski zaprasza na Bieg Rodzinny Śląska Wrocław

Michał Hamburger/Śląsk Wrocław | Utworzono: 2014-09-10 18:57 | Zmodyfikowano: 2014-09-10 19:09
A|A|A

fot. www.slaskwroclaw.pl

Trener na łamach slaskwroclaw.pl mówi o biegowej inicjatywie.

Przez wiele lat mieszkał Pan w Austrii, gdzie dużą wagę przywiązuje się do zdrowego trybu życia i aktywności fizycznej. Czy po powrocie do Polski widzi Pan, że w naszym społeczeństwie ta świadomość się zwiększa i zaczynamy bardziej dbać o siebie?

Oczywiście, jest z tym dużo lepiej niż przed moim wyjazdem z kraju. Mieszkam blisko parku i codziennie widzę bardzo wielu biegaczy. Biegają wszyscy, niezależnie od płci i wieku. Jest na pewno duży postęp w tej kwestii. Świadomość zdrowego stylu życia, nie tylko ruchu, ale na przykład odpowiedniego odżywiania, jest coraz większa. Myślę, że duża w tym zasługa wielu imprez biegowych, które stają się coraz bardziej popularne, w tym także Maratonu Wrocław.

W tym roku w ramach Maratonu Wrocław zorganizowany zostanie Bieg Rodzinny Śląska. Co myśli Pan o takim pomyśle?

Bardzo się cieszę, że Śląsk został organizatorem takiego biegu. Chcę wziąć w nim udział, mimo że będziemy po ciężkiej całonocnej podróży z Warszawy, gdzie w sobotę rozegramy mecz z Legią. W Biegu Rodzinnym nie chodzi jednak o miejsce, które się zajmie, ale o sam udział i propagowanie zdrowego trybu życia. Bardzo się cieszę, że obok całych rodzin z dziećmi również znajdzie się miejsce dla mnie. Jest to fajna inicjatywa i mam nadzieję, że Bieg Rodzinny Śląska przejdzie do tradycji i na stałe zagości w kalendarzu wrocławskich imprez sportowych. Chciałbym, by wzięło w nim udział jak najwięcej osób - nie tylko kibiców Śląska, ale i innych mieszkańców Wrocławia. W ten sposób będziemy stawali się coraz większą sportową rodziną, a kolejni ludzie będą zapełniali nasz stadion.

Czy jest szansa, że oprócz Pana w Biegu Rodzinnym wezmą udział inni przedstawiciele Śląska, jak choćby piłkarze?

Robimy wszystko, by tak się stało. Zainteresowanie biegiem wśród piłkarzy jest duże, choć musimy pamiętać, że w sobotni wieczór rozegrają ciężki mecz w Warszawie i pewnie nie wszyscy będą w stanie pobiec. Oprócz nich na stracie mają pojawić się trenerzy asystenci, kierownik drużyny i pracownicy klubu. Sam namawiam legendę klubu Janusza Sybisa, by mi towarzyszył w biegu.

Jak się Pan przygotowuje do Biegu Rodzinnego Śląska?

Mój zawód wymaga tego, bym był w dobrej formie fizycznej i psychicznej. Po każdym treningu staram się zrobić kilka kółek wokół boiska, jeżdżę również na rowerku w naszej salce gimnastycznej. Dbam też o zdrową dietę. Myślę, że jestem odpowiednio przygotowany, ale w niedzielę na pewno nie będę chciał się ścigać z młodszymi od siebie. Zamierzam przebiec ten dystans dla rekreacji, nie patrząc na miejsce, które zajmę. Najważniejsza jest dobra zabawa i popularyzacja sportu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama