Proszę sprawdzić wodę w kranie

Wacław Sondej | Utworzono: 2014-09-11 07:05 | Zmodyfikowano: 2014-09-11 08:33
A|A|A

fot. prw.pl

Zaprzysiężenie czyli premiera pani premier będzie w przyszłym tygodniu. Właśnie tak: "premiera pani premier" a nie "premiera pani premiery". Od biedy mogłoby być "premiera premierki", ale ta ostatnia forma, choć dopuszczalna, językoznawczyni pani doktor habilitowanej Katarzynie Kłosińskiej się nie podoba. Specjalistka od języka uważa, że forma "premiera" jest nie do przyjęcia, bo nie mówimy np. "dziennikara". Rzeczywiście, nie mówimy, aczkolwiek ja mam kilka koleżanek, które są dziennikarami pełną gębą!

Nad rzeczą o języku jest w Gazecie Wyborczej łamigłówka personalno - rządowa. Kto lubi rozkosze łamania głowy, niech poczyta, ale pewników w tekście nie ma, wszystko może się zdarzyć, nawet Grzegorz Schetyna jako minister. Tak piszą. Skoro tak, to zastanawiam się dlaczego była druga osoba w państwie biega po telewizjach i stwarza wrażenie wielkiego zagrożenia dla Ewy Kopacz jako szefowej partii in spe.

A wszystko to dzieje się dlatego że - jak to bardzo złośliwie przedstawia rysownik Rzeczpospolitej Andrzej Krauze - Tusk powiedział nam: "Ojczyzna mnie wzywa, jadę do Brukseli". Rzeczpospolita dzisiaj zresztą w większym stopniu prezentuje się jako tuskoszczypawka. Cytat: "Najpierw smoking dyplomaty, potem skóra wojownika. W pierwszej części kadencji jako szef Rady Europejskiej Tusk będzie zabiegał o reelekcję, w drugiej już poprowadzi kampanię jako kandydat na prezydenta RP". Czyli tylko kunktatorstwo, zero pożytku publicznego. Tak pisze Ryszard Czarnecki - umiarkowany eurosceptyk, wielki zwolennik swej funkcji wiceprzewodniczącego w europarlamencie. Autor boleje nad bezprzykładną stratą poniesioną przez Polskę i olewaniem kraju pisząc: "Nigdy dotąd państwo członkowskie nie pozbywało się na rzecz eurostruktur jednocześnie i premiera i wicepremiera". A przecież mógł pan wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego podpowiedzieć komu trzeba kogoś z PiS i wtedy eksport byłby na miejscu a może nawet opłacalny.

Dziennik Gazeta Prawna nie zajmuje się polityka zawiści i rzeczowo wymienia siedem zadań pani komisarz Elżbiety Bieńkowskiej. Mi.n.wspieranie drobnego biznesu, ułatwienia w przepływie pracowników, nowelizacja przepisów dotyczących rynku farmaceutyków itd. Obok siedmiu zadań pani komisarz jest analiza siedmiu lat rządów już prawie byłego premiera Tuska. W tym miejscu psycholog społeczny profesor Janusz Czapiński przypomina zasadę: im mniej reformujesz, tym mniej poparcia tracisz i tym dłużej możesz rządzić. Dlatego wielkich reform, przełomu nie było ale: wzrosły stabilizacja i poczucie bezpieczeństwa, szanują nas za granicą czyli ogólnie rzecz biorąc w kranie woda jednak była ciepła.

Do usłyszenia się z Państwem...

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Was ist das?
2014-09-11 10:22:56
z adresu IP: (82.143.xxx.xxx)
Ocena: 2
Co to za magiel? Wysil się trochę człowieku.
Reklama