Pomylili się w rachunkach, radni muszą oddać swoje diety

Piotr Słowiński | Utworzono: 2014-10-12 12:14 | Zmodyfikowano: 2014-10-12 12:15
A|A|A

Liczydło (fot. Wikipedia)

Niemiłą niespodziankę na koniec kadencji dostali radni z Piechowic. Muszą oddać gminie równowartość miesięcznej diety.

Dla szeregowego radnego to około 600 złotych, a dla przewodniczącego dwa razy więcej. Wszystko przez błędne naliczanie wysokości uposażeń radnych, mówi burmistrz Witold Rudolf. Z powodu błędu urzędnika dostawali zawyżone diety przez 15 miesięcy. Radni poinformowani zostali o sytuacji w 2013 roku, ale uznali, że nie mają czego oddawać.

Kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej nie zostawiła jednak w tej kwestii wątpliwości - mówi burmistrz Rudolf. Radni będą musieli oddać pieniądze, nawet jeśli nie wejdą w skład samorządu kolejnej kadencji: - Będzie najwyżej skierowany pozew o wypłacenie tej kwoty, która jest należna miastu Piechowice - wyjaśnia:

Burmistrz ani skarbnik gminy nie mogą automatycznie pobrać diet radnych na poczet zobowiązań, bo prawo tego zabrania. Niektórzy z radnych już zadeklarowali, że październikową dietę przekażą na pokrycie zobowiązań.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama