Policjanci w cywilu oraz infolinia: Wałbrzych szykuje się na głosowanie

Michał Wyszowski | Utworzono: 2014-10-22 16:02 | Zmodyfikowano: 2014-10-22 16:02
A|A|A

foto: Cezary p/Wikimedia Commons

Dodatkowe patrole piesze i zmotoryzowane, policjanci po cywilnemu na ulicach i posiłki, które przyjadą z innych dolnośląskich miast. Wałbrzyska policja przygotowuje się na listopadowe wybory samorządowe. Komenda uruchomiła nawet specjalną infolinię dla ludzi, którzy chcą zgłosić przypadki korupcji wyborczej. Inspektor Andrzej Basztura liczy, że będzie skuteczna.

W przeszłości wybory w regionie dwa razy były powtarzane. Przed obliczem sądu wciąż toczą się także dwa procesy o kupowanie głosów. Nie możemy dopuścić, aby to się znowu powtórzyło, mówi burmistrz Jedliny – Zdroju, Leszek Orpel.

Dzwonić można pod numer 74 84 20 888. Policja stara się dmuchać na zimne po tym jak w minionych latach hurtowo ujawniano przypadki kupowania głosów.

Na zdjęciu inspektor Andrzej Basztura i prezydent Roman Szełemej, którzy apelują o uczciwe wybory.

Po raz pierwszy wybory w Wałbrzychu unieważniono w 2003 roku. Sąd uznał, że podczas lutowych wyborów do rady powiatu, masowo dochodziło do procederu kupowania głosów. Sprzedawano je m. in. za palety jaj i butelki alkoholu. W dniu glosowania policja otrzymała kilkadziesiąt sygnałów o nieprawidłowościach od mieszkańców.

Problem pojawiał się potem niemal przy każdej kampanii samorządowej. W kwietniu 2011 roku świdnicki sąd unieważnił drugą turę wyborów na prezydenta Wałbrzycha oraz częściowo wybory do rady miejskiej. Powód: korupcja wyborcza. W wyniku tej decyzji stanowisko po prawie dziesięciu latach urzędowania stracił prezydent Wałbrzycha, Piotr Kruczkowski. Proces w tej sprawie ruszył w lutym 2012 roku i wciąż trwa. Na ławie oskarżonych siedzi m. in. były szef miejskich wodociągów, Stefanos E. Prokuratura jemu i czterem innym osobom zarzuca, że na kupowanie głosów wydali łącznie trzynaście tysięcy złotych (w alkoholu i gotówce).

Kolejna sprawa dotyczy wyborów samorządowych z marca 2013 roku. Według prokuratury dwóch mężczyzn z Jedliny Zdroju dokonało transakcji kupna- sprzedaży głosu za butelkę wódki. Postępowanie sądowe wciąż trwa.


Piotr Kruczkowski, który stracił stanowisko po tym jak sąd nakazał powtórzyć wybory.

Na zdjęciu oskarżeni w sprawie korupcji wyborczej. Proces wciąż trwa.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~tygrys
2014-10-23 17:31:42
z adresu IP: (84.10.xxx.xxx)
Ocena: 3
nawet grom nie da rady z klamcami
~TAURUS
2014-10-23 13:16:51
z adresu IP: (213.195.xxx.xxx)
Ocena: 7
A jak myślicie. Gdzie załapał się Kruczek?
~ANONIM
2014-10-23 11:48:19
z adresu IP: (84.10.xxx.xxx)
Ocena: 2
Sprawy sie wciąż toczą i beda sie toczyć aż ludzie zapomną
~dobrze
2014-10-22 19:16:22
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: -1
Popieram
~Marek
2014-10-22 17:40:19
z adresu IP: (78.30.xxx.xxx)
Ocena: 0
Przedstawiciele PO mówią o korupcji, ciekawe kogo do tej POry przyłapano na tym procederze w Walbrzychu. Panie Orpel pan już blisko od dwóch dekad jest w tym cyrku i teraz martwi się Pan o wizerunek regionu ? Walczcie o miejsca pracy (nie dla syna) o zrównoważony rozwój (nie uzdrowiskowy) to wtedy region bedzie powodem do dumy. Ale na listach macie Pana marka Rz. On może wytłumaczy to mediom
~ater
2014-10-22 17:14:32
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: -1
jak dla nie nie ma kogo i nigdy nie było ale mogę się mylić le to miejsc pracy zniszczyli niszczą
Reklama