Schetyna o aferze hazardowej (Posłuchaj)

Dominik Panek | Utworzono: 2009-10-02 19:59 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. Dominik Panek/Radio Wrocław

Posłuchaj, co we Wrocławiu powiedział dziennikarzom Grzegorz Schetyna:

Tymczasem ws. afery docierają do mediów kolejne szczegóły. Jak ustaliło Radio Wrocław, CBA natknęło się na kontakty Zbigniewa Chlebowskiego z Ryszardem Sobiesiakiem przypadkiem, podsłuchując tego drugiego w związku z inwestycjami w infrastrukturę narciarską. Zresztą nazwisko Sobiesiaka jest znane organom ścigania od dawna. Kilka lat temu obciążył go swoimi zeznaniami świadek koronny w głośnym procesie przeciwko mafii.

Centralne Biuro Antykorupcyjne wpadło na trop rzekomych nieprawidłowości przy nowelizacji ustawy o grach sprawdzając spółkę Winterpol. Należy ona do wrocławskiego biznesmena Ryszarda Sobiesiaka. Zamierzała inwestować w infrastrukturę narciarską w rejonie Kopy.

Plany spółki wzbudziły wiele kontrowersji. Poparł ją burmistrz Karpacza, co zaskoczyło Miejskie Koleje Linowe, które były zainteresowane tymi samymi gruntami.

Badając tę sprawę funkcjonariusze CBA podsłuchiwali Ryszarda Sobiesiaka - i w ten sposób trafili na jego kontakty i rozmowy telefoniczne ze Zbigniewem Chlebowskim, wówczas szefem klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.

Na razie są to jednak działania operacyjne. Jeleniogórska prokuratura - jak powiedziała Radiu Wrocław jej rzeczniczka Violetta Niziołek - nie prowadzi żadnego śledztwa w sprawie planowanych inwestycji Winterpolu w Karpaczu.

Wcześniej Ryszard Sobiesiak inwestował w Zieleńcu. Jak ustaliło Radio Wrocław, został nawet prawomocnie skazany 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu i grzywnę za korupcję podczas przyznawania dotacji unijnej z Funduszu Phare na ten cel.

Z informacji Radia Wrocław wynika też, że kilka lat temu, podczas śledztwa dotyczącego Leszka C. - szefa jednego z najgroźniejszych dolnośląskich gangów - w zeznaniach świadka koronnego pojawiło się nazwisko Sobiesiaka i dwóch innych biznesmenów, P. i S., związanych z rynkiem automatów do gier.

Świadek koronny, Dariusz S. (pseudonim "Szczena"), zeznał, że Leszek C., były wielokrotny mistrz Polski w boksie, związał się zawodowo z Ryszardem Sobiesiakiem (jako właścicielem Casino Polonia) i dwoma biznesmenami z branży automatów do gier hazardowych. Najpierw był ochroniarzem, później zaczął wchodzić w interesy jako ich wspólnik. Leszek C. miał pilnować, by na Dolnym Śląsku nie pojawiła się dla nich konkurencja.

- P. miał mu przekazywać jakieś pieniądze za to, że na Dolnym Śląsku był spokój - twierdził świadek koronny. Jednak CBŚ i prokuratura nie znalazły żadnych dowodów na złamanie prawa przez Sobiesiaka w tej sprawie.

REKLAMA
Dźwięki
Nagranie Radia Wrocław

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Bolet
2009-10-05 13:23:24
z adresu IP: (95.41.xxx.xxx)
Ocena: 0
Tere fere kuku
~ss
2009-10-04 18:31:07
z adresu IP: (89.74.xxx.xxx)
Ocena: 0
chlebowski to mitoman - powoływał sie na wpływy jakich nie miał. co za kompromitacja.
~Stanisław
2009-10-04 13:46:35
z adresu IP: (62.141.xxx.xxx)
Ocena: 0
"grzesiu, miro, i jeszcze inni, łącznie z ministrem szenfeldem", TO TYLKO KWESTIA CZASU.
~wyborca
2009-10-04 13:08:57
z adresu IP: (77.253.xxx.xxx)
Ocena: 0
Chlebek został ugotowany i to na dobre, z niego nic juz nie będzie, powinien się nie ośmieszać i nie ośmieszac PO i zrezygnowac, powinien tak naprawde złożyc wniosek o rozstrzelanie i na tym koniec mojej wypowiedzi
~deVRIES
2009-10-03 21:05:15
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pan Zbigniew Chlebowski wydał z siebie w ostatnich godzinach oświadczenie, z którego wynika, że: 1) nigdy nie wywierał nacisków, 2) posiada małą roztropność oraz jeszcze mniejszą wstrzemięźliwość, 3) ma czyste sumienie oraz czyste ręce, 4) nie boi się prady, gdyż jest człowiekiem uczciwym, 5) Kamiński oraz Kaczyński potrzebowali kozła ofiarnego, więc padło na Niego, 6) ma nadzieję, że szybko zostanie oczyszczone Jego nazwisko i będzie dalej z pełnym zaangażowaniem, starannością i z przestrzeganiem zasad etyki poselskiej wypełniał swoje poselskie obowiązki. Wygląda na to, że Pan Zbigniew Chlebowski nie wyciągnął żadnych wniosków z tego, co się wydarzyło. Jedynymi ludźmi, którym potrzebny był kozioł ofiarny, byli wysocy funkcjonariusze Platformy Obywatelskiej. Premierowi Tuskowi zależało, żeby szybko uciąć temat finansowania PO przez mafię hazardową, Ministrowi Drzewieckiemu - aby zrzucić odpowiedzialność za swoje gangsterskie, lewe interesy na kogoś innego, a Ministrowi Schetynie - aby wykluczyć potencjalnego konkurenta w rozprowadzeniu swojej frakcji na Dolnym Śląsku przed wyborami samorządowymi. W sposób niezwykle zręczny utopiono w błocie Pana Zbigniewa, skacząc mu na plecy, aby nie ubrudzić lakierków. Pan Chlebowski, sytuując swoich wrogów po stronie PiS i CBA dalej funkcjonuje w świecie fikcji i iluzji. Faceci wywożeni na Kołymę również byli święcie przekonani, że Partia miała rację, a wszystkiemu winny był wróg klasowy. Pytanie, czy Pan Zbigniew przejrzy na oczy? Do tego czasu należy Go traktować, jak osobę niepełnosprawną, oszczędzając razów i połajanek. Powinno być nam Go po prostu, po ludzku żal.
~deVRIES
2009-10-03 21:05:15
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pan Zbigniew Chlebowski wydał z siebie w ostatnich godzinach oświadczenie, z którego wynika, że: 1) nigdy nie wywierał nacisków, 2) posiada małą roztropność oraz jeszcze mniejszą wstrzemięźliwość, 3) ma czyste sumienie oraz czyste ręce, 4) nie boi się prady, gdyż jest człowiekiem uczciwym, 5) Kamiński oraz Kaczyński potrzebowali kozła ofiarnego, więc padło na Niego, 6) ma nadzieję, że szybko zostanie oczyszczone Jego nazwisko i będzie dalej z pełnym zaangażowaniem, starannością i z przestrzeganiem zasad etyki poselskiej wypełniał swoje poselskie obowiązki. Wygląda na to, że Pan Zbigniew Chlebowski nie wyciągnął żadnych wniosków z tego, co się wydarzyło. Jedynymi ludźmi, którym potrzebny był kozioł ofiarny, byli wysocy funkcjonariusze Platformy Obywatelskiej. Premierowi Tuskowi zależało, żeby szybko uciąć temat finansowania PO przez mafię hazardową, Ministrowi Drzewieckiemu - aby zrzucić odpowiedzialność za swoje gangsterskie, lewe interesy na kogoś innego, a Ministrowi Schetynie - aby wykluczyć potencjalnego konkurenta w rozprowadzeniu swojej frakcji na Dolnym Śląsku przed wyborami samorządowymi. W sposób niezwykle zręczny utopiono w błocie Pana Zbigniewa, skacząc mu na plecy, aby nie ubrudzić lakierków. Pan Chlebowski, sytuując swoich wrogów po stronie PiS i CBA dalej funkcjonuje w świecie fikcji i iluzji. Faceci wywożeni na Kołymę również byli święcie przekonani, że Partia miała rację, a wszystkiemu winny był wróg klasowy. Pytanie, czy Pan Zbigniew przejrzy na oczy? Do tego czasu należy Go traktować, jak osobę niepełnosprawną, oszczędzając razów i połajanek. Powinno być nam Go po prostu, po ludzku żal.
~Napiszemy
2009-10-03 09:17:08
z adresu IP: (194.146.xxx.xxx)
Ocena: 0
ale musisz powiedzieć: Dlaczego - nie jesteś zaskoczony ? :)))
~karpaczanin
2009-10-03 09:09:50
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Napiszcie proszę: dlaczego jako mieszkaniec Karpacza nie jestem zaskoczony tym, że CBA interesuje się burmistrzem Maliniakiem?
Reklama