Pożar zamku Książ w Wałbrzychu (ZDJĘCIA, FILM)

Radio Wrocław | Utworzono: 2014-12-10 14:39 | Zmodyfikowano: 2014-12-10 18:28
A|A|A

Zdjęcia: Michał Wyszowski (Radio Wrocław)

W akcji wzięło udział 31 jednostek państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Łącznie to ponad 180 strażaków, do tego policja, straż miejska i służby samego zamku. Strażacy zapewniają, że ogień udało się szybko opanować, dzięki temu nie ma strat na niższych piętrach. Problemem mogą być jednak hektolitry wody zużytej do walki z żywiołem. 

Na miejscu działa sztab kryzysowy, którego najważniejszym zadaniem po dogaszeniu pożaru będzie zabezpieczenie potężnej dziury w barokowej części dachu. Obecny na miejscu prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej, zapowiedział, że zabytek zostanie bardzo szybko odbudowany.

Pierwsze płomienie w Książu pojawiły się po godzinie 14:00. W walce z żywiołem uczestniczyło ponad 180 strażaków z całego Dolnego Śląska. Do walki z ogniem sprowadzono dziesiątki strażaków. Na miejscu został powołany sztab kryzysowy, w skład którego weszli m. in. prezydent Wałbrzycha, Roman Szełemej, prezes Zamku Książ, Krzysztof Urbański, a także przedstawiciele służb.

- Pożar wybuchł przed godz. 14.00. Gaszenie potrwa na pewno kilka godzin - informował wcześniej Krzysztof Gielsa, rzecznik Wojewódzkiej Komendy Straży Pożarnej we Wrocławiu. A poniżej już rozmowa z nim, gdy sytuacja była bardziej opanowana.

Relacja Krzysztofa Gielsy dla Radia Wrocław:

Jeszcze tej nocy dziura w dachu zamku ma zostać przez strażaków przykryta specjalnymi plandekami. Skutki pożaru są bardzo poważne, łącznie spłonęło około 200 metrów kwadratowych dachu nad głównym wejściem do zamku. Strażacy podkreślają jednak, że poza dachem i poddaszem, nie ucierpiała żadna inna kondygnacja zamku, nie został zniszczony żaden eksponat, m. in. z zabytkowej Sali Maksymiliana oraz z wyremontowanego dwa lata temu za 14 mln złotych trzeciego piętra.

Mateusz Mykytyszyn, prezes Fundacji Księżnej Daisy von Pless mówił wprost: To jest tragedia. Płonie dach, którego remont właśnie trwa. Ogień trawi tę część połaci, która dopiero co została odnowiona. - Na renowację czekaliśmy 32 lata. Złożyły się na niego gmina, spółka Zamek Książ i Ministerstwo Kultury, a teraz takie nieszczęście. Najbardziej obawiamy się, że podczas akcji zniszczona zostanie Sala Maksymiliana. To byłoby najgorsze co może spotkać ten zabytek. Książ, bez tej sali, nigdy już nie będzie ten sam. To perła na skalę Europy i świata. Barokowe freski autorstwa Feliksa Schefflera są bezcennym skarbem. Jeśli zostaną zniszczone, to będzie koniec - mówi Mykytyszyn.

To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie - zaledwie 4 dni temu spaliło się około 200 mkw dachu zamku w Kliczkowie (KLIKNIJ I CZYTAJ WIĘCEJ). Strażacy walczyli wtedy z ogniem ponad 4 godziny.

zdjęcia: Michał Wyszowski (Radio Wrocław)

Najbardziej reprezentacyjnym pomieszczeniem Książa jest utrzymana w stylu baroku wiedeńskiego Sala Maksymiliana. Jej ozdobą są liczne rzeźby oraz dwa ustawione symetrycznie względem siebie piękne kominki z zawieszonymi nad nimi kryształowymi lustrami. Ściany wyłożono tu sztucznym marmurem, a element charakterystyczny stanowią trzy balkoniki, pełniące niegdyś miejsce pracy kapeli dworskiej. Centralną część sufitu zajmuje plafon nawiązujący do mitologii greckiej.

Żyrandole i kinkiety wyrzeźbiono z drewna lipowego i pozłocono, a jej posadzkę tej sali wykonano z marmuru. W Sali Maksymiliana przyjmowano ważnych gości: arystokratów, polityków i artystów, odbywały się w niej bale i uroczystości.

Do sali Maksymiliana przylega Salon Biały. Dawniej zwany Złotym albo Czerwonym, gdyż jego ściany zdobiły czerwone jedwabne draperie, zniszczone pod koniec II wojny światowej.

Sufit w tym pomieszczeniu pokrywa dekoracyjna sztukateria obfitująca w różnorodne motywy zdobnicze, głównie roślinne. Wystawione tutaj mebelki należały wprawdzie do księżnej Daisy von Pless, nie stanowią jednak autentycznego wystroju zamku, bowiem przed laty stały w jadalni należącego do Hochbergów Grand Hotelu w Szczawnie Zdroju.

Fot. Grzegorz Sanik

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~mark
2014-12-11 10:18:13
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: 2
To oczywiste,że pożar powstał na skutek zaprószenia ognia przez któregoś z "fachowców" pracujących przy remoncie dachu,któremu zabrakło wyobraźni i odpowiedzialności. Kiedy zmieni się nasza mentalność,którą nam wypaczono po drugiej wojnie światowej?
~Nikt ważny...
2014-12-11 08:06:04
z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Ocena: 0
Choć mamy dużo ciekawszych obiektów, a przede wszystkim w większej części starszych, nie mylić z "ładniejszymi", to szkoda obiektu i ludzkiej pracy. Nic, tylko czekać na pieniądze z ubezpieczenia i wyssane dodatkowe pieniążki z Ministerstwa Dziwactwa, co zapewne uszczupli pulę dotacji na remonty zabytków w 2015.
~yes
2014-12-11 06:42:46
z adresu IP: (5.60.xxx.xxx)
Ocena: 0
Wlasnie, PATRONKA Walbrzycha powolana na to stanowisko przez KRUCZKOWSKIEGO, nie obronila zamku. Dowod na to, ze jej tam gorze nie ma.
~WIELE
2014-12-10 23:46:34
z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Ocena: -5
DYMU O NIC
~benkmen
2014-12-10 23:10:55
z adresu IP: (87.105.xxx.xxx)
Ocena: -143
A Patronka gdzie wtedy była? ;-)
~;))
2014-12-10 16:40:55
z adresu IP: (88.199.xxx.xxx)
Ocena: -8
Może to ten co podpalił dąb Chrobry wiedząc że pozostałe dęby będą pod obserwacją teraz przerzucił się na zamki, a później co będzie płonąc??
~Berg
2014-12-10 16:38:25
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 2
Dobrze że dach zapalił się od przodu, bo jakby zapalił się od tyłu to była by tragedia nad tragediami.
~mrozowa
2014-12-10 16:31:00
z adresu IP: (87.205.xxx.xxx)
Ocena: -3
Perła na skalę Europy ,a gdzie zabezpieczenia ,to nie powinno się wydarzyć to jakiś koszmar aż się serce kroi.
~!!!!!!
2014-12-10 15:44:55
z adresu IP: (83.7.xxx.xxx)
Ocena: 2
WIELKA SZKODA!!!!!
~Zrozpaczony
2014-12-10 15:42:38
z adresu IP: (83.7.xxx.xxx)
Ocena: 7
OGROMNY ZAL!!!
~;;;
2014-12-10 15:41:44
z adresu IP: (83.7.xxx.xxx)
Ocena: -6
ZAL!!!
~blik
2014-12-10 15:35:54
z adresu IP: (82.113.xxx.xxx)
Ocena: -10
hmm. faktycznie interesujące. Może i przypadek, może nie. Trzeci płonący zamek chyba potwierdzi podejrzenia...
~yes
2014-12-10 15:26:19
z adresu IP: (5.174.xxx.xxx)
Ocena: 0
Bardzo to podejrzane. Niedawno plonal Kliczkow, teraz Ksiaz. Ciekawe, ktory bedzie nastepny. Moze grasuje jakis piroman.
~ater
2014-12-10 15:01:03
z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
Ocena: 2
no tak dlatego pozostawili większość na pastwę straż by nie nadążyła z tym gaszeniem ale chyba na wiosnę podpalono we wsi dom z dawnego zakładu rolnego Żarki Średnie było trzy jednostki
~Julka
2014-12-10 14:57:41
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: 4
Strasznie mi żal. Uwielbiam patrzeć na ten zamek co prawda z kamerki, bo daleko mieszkam od zamku. Tam przecież żyła Maria Teresa Oliwia Hochberg von Pless.
~Limciu
2014-12-10 14:49:15
z adresu IP: (89.174.xxx.xxx)
Ocena: 9
To już chyba reguła w Polsce, że przy remoncie dachu musi być pożar. Tak miałem ja, mieli moi znajomi - na szczęście kończyło się wiadrem wody. Tydzień temu widziałem akcję straży pożarnej na Armii Krajowej - pomagali przy remoncie dachu :) Ciekawe kto zapłaci za straty ? Gdybym miał firmę dekarską, to nigdy nie zatrudniłbym nikotynisty czy alkoholika do tej roboty. Tyle że mógłbym nie znaleźć ani jednego człowieka do pracy.
Reklama