Fort Owcza Góra: Wycinka drzew do prokuratury

Michał Wyszowski | Utworzono: 2015-03-10 12:21 | Zmodyfikowano: 2015-03-10 12:23
A|A|A

fot. Michał Wyszowski

Gorąco w Kłodzku. Burmistrz miasta ze skutkiem natychmiastowy, wypowiedział umowę spółce, która przez 40 lat miała dzierżawić teren Fortu Owcza Góra. Dzisiaj rano poinformował także prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o wycinkę drzew na forcie. Według burmistrza była ona prowadzona w marcu, czyli już w okresie lęgowym ptaków.

- To nielegalne - podkreśla Michał Piszko:

Przedstawiciele spółki Wadex Invest, którzy byli dzisiaj w Kłodzku, nie chcieli rozmawiać z Radiem Wrocław. Wcześniej, dwa razy zapewniali nas o tym, że cała inwestycja jest prowadzona zgodnie z prawem.

Fort Owcza Góra i bitwa o drzewa (ZOBACZ WIDEO)

Mieszkańcy okolic Fortu Owcza Góra i ich walka uratowanie ponad 700 drzew. W lipcu ubiegłego roku pojawiły się nawet groźby, że przykują się do nich w ramach protestu? Cały artykuł i film można znaleźć TUTAJ.

Według obrońców fortu, powalonych zostało około 50 drzew. Pełnomocnik gminy do spraw parku kulturowego, Mirosław Wysoczański, mówi, że wycinka była prowadzona w sposób nielegalny i zagrażający zabytkowi.

Z informacji Radia Wrocław wynika, że kontrola na miejscu jest zaplanowana na przyszły piątek.

CZYTAJ: Pismo burmistrza Michała Piszko do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków

Burmistrz Kłodzka, Michał Piszko: - Od pierwszego marca do 15 października jesteśmy w okresie lęgowym ptaków i wycinka nie powinna być prowadzona. Doszło jednak do niej 4 marca. Prace zostały wstrzymane, wezwałem, na miejsce policję i straż miejską. Powiadomiłem o fakcie konserwatora zabytków, który powinien interweniować. Szacujemy, że wartość tego drewna to około 200 tysięcy złotych, jednak w tyle głowy mamy też wycinkę z ubiegłego roku, która była w o wiele większym zakresie.

Kierowniczka wałbrzyskiej delegatury Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Maria Ptak powiedziała nam dzisiaj, że otrzymali od burmistrza Kłodzka zawiadomienie w tej sprawie. Na przyszły piątek zaplanowali kontrolę na miejscu. Warto przypomnieć, że pierwsza kontrola odbyła się już w ubiegłym roku. – Zostały stwierdzone nieprawidłowości co do ilości wyciętych drzew oraz ich zgodności z inwentaryzacją – mówiła nam wówczas Maria Ptak.

Spółka Wadex Invest do 15 października miała złożyć inwentaryzację, nie zrobiła tego. Poprosiła o przedłużenie terminu do końca kwietnia. Obecni dzisiaj na terenie Fortu Owcza Góra przedstawiciele inwestora nie chcieli rozmawiać z mediami.

Prezes spółki Wadex Inwest, Ryszard Sebastian w styczniu tego roku na nasze pytanie w tej sprawie odpowiedział: - Wycinka drzew jest prowadzona w etapach - zgodnie z harmonogramem zadań, zatwierdzonym przez organy Spółki oraz zgodnie z decyzjami Konserwatora Zabytków, wydanymi na wycinkę drzew, krzewów i samosiejek oraz z uwzględnieniem okresów lęgowych.

Kolejka gondolowa w Kłodzku? (ARTYKUŁ Z LISTOPADA 2013 r.)

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Glacer
2015-03-11 12:44:08
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 3
To, że z drzewami w tym miejscu trzeba zrobić porządek nie ulega wątpliwości (m.in. korzenie niszczą twierdzę). Tylko wszystko trzeba z głową. W zgodzie z natura i przepisami. Fajnie, że wykopali ta firmę. Mam tylko dwie obawy związane z tą sprawą. 1. czy firma Wadex nie pozwie za coś miasta i nie będziemy zmuszeni płacić kolejnych pieniędzy za nic? 2. czy teraz cokolwiek i w niedalekiej przyszłości będzie się działo na małej twierdzy? Historia pokazuje, że dotychczasowi włodarze traktowali ten wspaniały i widowiskowy kawałek miast po macoszemu a ostatnio można by powiedzieć barbarzyńsko. Czas pokaże - oby nie było dla pozostałych tam zabudowań za późno.
~silesius
2015-03-11 11:36:33
z adresu IP: (83.7.xxx.xxx)
Ocena: 15
Firma Wadex z Wrocławia - i wszystko jasne. Chodziło tylko o to żeby sprzedać drzewo, a żadnych planów odnośnie twierdzy firemka nie miała i nie zamierzała mieć. Typowo wrocławskie, rabunkowe podejście do Dolnego Śląska - przyjeżdżają na tzw. prowincję i wydaje im się, że mogą już robić co im się żywnie podoba. Zero poszanowania dla kultury i historii regionu. Buraki! W Mysłakowicach też zabytkową halę lnu rozebrała spółka z Wrocławia, bo chcieli zarobić na złomie i gruzie a to że obiekt jest unikatowy w skali Europy mieli gdzieś.
~jacek
2015-03-10 15:40:44
z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Ocena: -8
Widac ze nasz nowy Burmistrz nie bedzie robil nic innego przez całą kadencje tylko liczył drzewa haha
~Magda
2015-03-10 14:57:24
z adresu IP: (46.170.xxx.xxx)
Ocena: -9
I nasz nowy włodarz położy Kłodzko- koniec rozwoju czas zabić Kłodzko dechami- być może z wyciętych drzew. Kto bywa na "Małej Twierdzy" wie jak to wszystko wygląda niebawem cały ten przepiękny zabytek zniknie w chaszczach- o to chodzi Piszce?? Robi medialny szum- lansuje się na portalach społecznościowych i blokuje działania które mogły pomóc naszemu pięknemu miastu. Ale czemu się dziwić taki mamy klimat w Kłodzku. 8 lat rozwoju poszło na marne!!!!
~ZXV
2015-03-10 14:03:16
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 3
No i wyjaśniła się bajkowa opowieść o budowaniu kolejki linowej w Kłodzku. Szło o pozyskanie drewna.
Reklama