Za nami OAKS. Wyścigowy klasyk we Wrocławiu (FOTO)

Przemek Gałecki | Utworzono: 2015-08-09 20:18 | Zmodyfikowano: 2015-08-09 20:18
A|A|A

fot. Anna Mikołajczyk

W niedzielę, 9 sierpnia, kibice mieli okazję dopingować najszybsze konie i najlepszych jeźdźców w trakcie drugiej gonitwy OAKS we Wrocławiu. Do udziału w mitingu zgłoszono 46 koni, z czego aż 28 z zagranicy. Do samej gonitwy OAKS zgłoszonych zostało aż 11 klaczy z Polski, Czech i Słowacji.

Po zeszłorocznym sukcesie organizatorzy spodziewali się, kolejnego rekordu frekwencji i nie zawiedli się. Piękna pogoda i emocje wyścigowe przyciągnęły na Partynice tłumy wrocławian. Jak na prawdziwy Ladies Day przystało nie zabrakło również poza wyścigowych atrakcji dla pań. Dodatkowo pojawiły się animacje dla dzieci oraz przejażdżki na kucykach Wyższej Szkółki Jazdy Wrocław – Partynice. Odpocząć można było na piaszczystej plaży z leżakami, gdzie pośród palm daktylowych zaaranżowana została strefa chill-out. Tradycyjnie pojawił się ulubieniec wrocławian – Damar. Filmowy koń Bohuna z ekranizacji Ogniem i Mieczem Jerzego Hoffmana, który czekał na swoich fanów przy padoku.

Oaks swoją historia sięga roku 1887 – wtedy po raz pierwszy w Polsce rozegrana została gonitwa dla 3-letnich klaczy pełnej krwi angielskiej. Pierwsze polskie Derby, uznawane dziś za najważniejszą gonitwę w kraju, odbyły się dopiero 9 lat później. Ojczyzną tej klasycznej gonitwy jest Wielka Brytania gdzie po raz pierwszy rozegrana została w 1779 roku pod nazwą Oaks Stakes. Obecnie gonitwy trzyletnich klaczy rozgrywane są na wszystkich znaczących torach świata ciesząc się przy tym niesłychaną popularnością i ogromnym prestiżem.

Do Wrocławia OAKS po raz pierwszy zawitał rok temu. Po długich staraniach udało się wyścigowy klasyk przenieść z Warszawy do stolicy Dolnego Śląska. Było warto! Podczas pierwszej edycji OAKS padł rekord frekwencji, przybyło 13 000 widzów! A warto patrzeć nie tylko na piękne konie, bo tradycją OAKS są fantazyjne nakrycia głowy pań.

Pojedynek dziennikarzy, a raczej redakcyjnych koni.

Koniem Radia RAM była Dżenita. Kasztanowata polska klacz trenowana przez Macieja Jodłowskiego. W tym roku sensacyjnie wygrała Nagrodę Soliny pod słynnym irlandzkim jeźdźcem Tadhg O’Shea ale została zdyskwalifikowana za minimalną niedowagę dżokeja. W OAKS poprowadzi ją Bauyrzhan Murzabayev.

Z kolei Szarotka powalczyła o zwycięstwo dla Radia Wrocław. Kasztanowata klacz polskiego pochodzenia trenowana przez Macieja Jodłowskiego. Dwa z czterech tegorocznych startów wygrała. W jednym z nich o nos pokonała Zabavę trenowaną przez Andrzeja Walickiego. Wystartuje pod Jaromirem Šafář.

Ale to Amfitrita w siodle ze Szczepanem Mazurem wygrała OAKS. Stawkę na podium uzupełniły Nadworna i właśnie Dżenita, której patronowało Radio Ram. Słabiej wypadł tym razem koń Radia Wrocław. Szarotka zameldowała się na mecie na ósmej pozycji. 

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
NA ANTENIE
AlicjaMikłaszewicz
Alicja Mikłaszewicz
 22:00 - 23:00
Dźwiękowa historia
Zapraszam
Reklama