"Każdy odpowiada za swoje czyny" (Komentarz polityczny)

Jarosław Kurzawa | Utworzono: 2009-06-21 09:03 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Absolutnie nie mogę się zgodzić z określeniem "afera w PSL", które narusza dobre imię setek tysięcy uczciwych członków Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Problemy zatrzymanych osób wynikają z pełnienia funkcji w Dolnośląskiej Izbie Rolniczej. Organizacji, która ze swojej natury, ale przede wszystkim z ustawy jest apolityczna. Dotyczy to osób, które faktycznie należą do Polskiego Stronnictwa Ludowego i to od niedawna, nie mniej powstałe nieprawidłowości wynikają nie z ich aktywnością polityczną, ale zawodowej.

Izba Rolnicza jest samorządem rolniczym działającym na rzecz rozwiązywania problemów rolnictwa i reprezentuje interesy zrzeszonych w nim podmiotów. Członkami Izb Rolniczych w Polsce są wszystkie osoby fizyczne i prawne, które są podatnikami podatku rolnego i podatku z działów specjalnych produkcji rolnej. I to na tej organizacji ciąży obowiązek szybkiego wyjaśnienia tego bulwersującego zdarzenia.

Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że Leszek G. został wybrany prezesem Izby Rolniczej, kiedy jeszcze nie myślał o członkostwie w PSL. Problem dla organizacji politycznej w takim przypadku jest innego rodzaju, na pewno nie aferalnego, ale moralnego.

Osoby działające w polityce powinny cechować się szczególnymi przymiotami, dla których szara strefa naszej gospodarki jest obca, którzy swoim postępowaniem powinni być wzorcem postaw obywatelskich a nie głównymi aktorami afer.

Dlatego też obowiązkiem organów statutowych partii w takich przypadkach, do czasu wyjaśnienia postawionych zarzutów powinno być zawieszenie takich osób w prawach i obowiązkach członków. Nie narusza to absolutnie zasady domniemania niewinności, gdyż takim postępowaniem nie orzeka się o winie i karze a jedynie zdejmuje się odpowiedzialność z ugrupowania politycznego oraz jego członków za ewentualne czyny, które nie licują ze standardami życia publicznego a wynikają spoza politycznej aktywności poszczególnych osób.

W funkcjonowaniu publicznym nie może być odpowiedzialności zbiorowej, każdy odpowiada za swoje czyny, a jeżeli pojawiają się wątpliwości i zastrzeżenia natury prawnej czy moralnej trzeba je natychmiast wyjaśnić, bez obciążania negatywami takiego postępowania tych, którzy nie mieli z takimi zjawiskami nic wspólnego. Pozwala to organizacji oraz jej członkom bez ograniczenia funkcjonować w rozwiązywaniu problemów naszego życia codziennego. Pogląd ten wygłaszam nie tylko jako członek PSL ale również jako Prezes Stowarzyszenia ZERO TOLERANCJI DLA KORUPCJI.


 

 

Zobacz też "Zieloni grają w zielone" (Felieton polityczny Czesława Cyrula z SLD)

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Thundercatt
2009-06-23 11:39:07
z adresu IP: (79.187.xxx.xxx)
Ocena: 0
Zero tolerancji dla korupcji!! To jest jedyny sposób by oczyścić politykę w naszym kraju!!
~colo
2009-06-22 09:07:07
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
autor po prostu rżnie głupa bo pisze, jakby to był pierwszy "taki" przypadek z kamratami z psl-u. a przykład idzie z góry, np. od Waldka...
~snake
2009-06-21 13:06:21
z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
Ocena: -1
To sprawdźcie jeszcze oddział DIR w Miliczu, tam jest jeszcze gorzej! Afera wybuchnie lada chwila.
~qwerty
2009-06-21 12:51:23
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
ale żeś sie Panie Kurzawa wysilił, że ho-hoo!
~TOTO
2009-06-21 11:38:45
z adresu IP: (79.189.xxx.xxx)
Ocena: 0
to prezes drab doprowadził do tej afery
~sedsed
2009-06-21 11:37:32
z adresu IP: (79.189.xxx.xxx)
Ocena: 0
TO DLACZEGO PREZES DRAB TAK LESZKA G. FAWORYZUJE PEWNIE TEŻ MA COŚ NA SUMIENIU PSL MUSI SIĘ OCZYŚCIĆ Z TAKICH LUDZI TYLKO JESTEM CIEKAWY CZY ODWOŁACIE DRABA Z JEGO FUNKCJI CZY POZWOLICIE AŻ SPRAWA PRZYCICHNIE A DRAB BĘDZIE DALEJ ROBIĆ TO CO ROBIŁ Z G. I JESZCZE PAROMA INNYMI DZIAŁACZAMI
Reklama