Fal(Start) Rajkovica. Śląsk przegrywa w debiucie trenera

Michał Hamburger | Utworzono: 2015-11-15 20:13 | Zmodyfikowano: 2015-11-15 20:14
A|A|A

fot. wks-slask.pl

Emil Rajković w kilka godzin cudu nie zdziałał. Śląsk nie poprawił skuteczności, nie zagrał też wybitnej defensywy. Koszykarze swoim występem na nowym trenerze dobrego wrażenia na pewno nie zrobili. Mądrze drużynę rywala do zwycięstwa poprowadził Paweł Turkiewicz z ławki trenerskiej i Jan Grzeliński na boisku:

Obaj to wrocławianie. Bohaterem był też trzeci z mieszkańców stolicy Dolnego Śląska... kibic Karol, który w przerwie trafił zza połowy i dostał od sponsora 2000 złotych.

Początek meczu pokazał, jak bardzo brakowało Śląskowi Vitaliya Kovalenki. Nieobecny w czterech ostatnich meczach (wszystkich przegranych...) silny skrzydłowy zdobył pierwsze pięć punktów w meczu. W kolejnych minutach kontynuował skuteczną grę, dzięki czemu w pierwszej połowie to gospodarze częściej znajdowali się na prowadzeniu. Dobrze grał także inny polski podkoszowy - Mateusz Jarmakowicz. Swoje "trójki" dorzucili z kolei Michał Jankowski oraz Kamil Chanas. Po stronie gości szalał Nick Kellogg, który już do przerwy miał na koncie 12 oczek. Tym samym do przerwy, przy fatalnej skuteczności obu ekip (29% Śląsk, 32% Start), mieliśmy remis 34:34.

Trzecia kwarta, kolejny raz w tym sezonie, była najsłabszą ćwiartką w wykonaniu WKS-u. Z tego powodu, gdy na początku czwartej kwarty za trzy trafił Jan Grzeliński, zrobiło się już 51:62. Strata maksymalnie wyniosła nawet trzynaście oczek. Dodatkowo za piąty faul "spadł" z parkietu Vitaliy Kovalenko, najlepszy do tej pory strzelec drużyny. Jego rolę przejął jednak Anthony Smith i Śląsk zbliżał się do Startu, po rzutach wolnych Amerykanina było już tylko 62:66. Chwilę potem serię 5:0 zanotowali jednak lublinianie i było "po meczu". Ostatecznie WKS przegrał 68:75.

Przegraliśmy m.in. walkę na desce - komentował spotkanie Kovalenko:

Zabrakło też skuteczności - dodawał inny z koszykarzy Śląska Michał Jankowski:

Nie udał się powrót do Orbity Emilowi Rajkoviciowi. Macedończyk po raz trzeci w swojej karierze przegrywa mecz we Wrocławiu. Śląsk robi to już po raz czwarty w tym sezonie...

WKS Śląsk Wrocław - Start Lublin 68:75 (17:14, 17:20, 15:21, 19:20)

WKS Śląsk: Smith 17, Kowalenko 14, Jarmakowicz 11, Heath 8, Jankowski 6, Madden 6, Chanas 3, Sutton 2, N. Kulon 1.

Start: Kellogg 20, Grzeliński 18, Czumakow 10, Trojan 5, Poole 5, Małecki 5, Jackson 5, Salamonik 5, Ciechociński 2, Czujkowski 0.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wrocław
2015-11-16 11:14:31
z adresu IP: (90.156.xxx.xxx)
Ocena: 0
heath , sutton , madden out i zmiany
~rdk
2015-11-15 22:02:37
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 0
slask sie skonczyl w 2003 szkoda ze to trwa juz tyle
Reklama