Dziś może dojść do odwołania starosty trzebnickiego

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2015-11-21 08:01 | Zmodyfikowano: 2015-11-23 08:33
A|A|A

fot. Waldemar Wysocki/Facebook

Odwołanie starosty trzebnickiego z PiS już dzisiaj? Wniosek w tej sprawie zostanie rozpatrzony podczas sesji rady powiatu. Nadal jednak nie wiadomo czy pomysłodawcy, czyli radni PO mają wystarczającą liczbę głosów. Trwają nieoficjalne rozmowy i przeciąganie lokalnych polityków na jedną lub drugą stronę. Pojawiają się też nowe scenariusze jak rozwiązać sytuację w tym powiecie.

Platforma Obywatelska przejęła władzę w radzie powiatu, ale nie ma tylu głosów, żeby odwołać starostę. A PiS jest w mniejszości, ale rządzi ich starosta Waldemar Wysocki. Nieoficjalnie działacze i z jednej i z drugiej strony przyznają, że taki pat nie służy powiatowi trzebnickiemu, ale nikt nie zamierza ustąpić. Działacze PiS mówią, że są skłonni nawet zmienić starostę na inną osobę ze swojego kręgu, ale nie zrobią tego, bo nie mają głosów.

Platforma zaś tajemniczo informuje, że podczas sesji może być różnie. Pojawiły się też informacje, że PiS czeka na powołanie nowego wojewody ze swojego kręgu, który mógłby zawnioskować o wprowadzenie w Trzebnicy zarządcy komisarycznego. Właśnie ze względu na sytuację polityczną w powiecie.

A najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu jeden z radnych PO złoży w sądzie administracyjnym wniosek o podważenie uchwały dzięki której, starostą został Waldemar Wysocki.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~do tych co trzymają się k
2015-11-23 19:57:53
z adresu IP: (93.181.xxx.xxx)
Ocena: 0
Tak !!! Tylko zarząd komisaryczny i nowe wybory. Niech to się wreszcie skończy dla diet oni dziś gotowi są na wszystko
~Colargol
2015-11-22 19:13:19
z adresu IP: (83.7.xxx.xxx)
Ocena: 1
Artykuł tendencyjny, nakierowany na włożenie kija w mrowisko. Nic się nie stanie. A ten jeden z radnych z PO, już tyle razy składał zawiadomienia do prokuratury i NIC. Podobno jeden głos został zfałszowany. Jak podczas wyborów samorządowych w 2014 r. 130 tys. głosów było zfałszowanych sąd uznał że "Nic się nie stało" to dla jednego głosu co może zrobić?
~Komentarz został usunięty
2015-11-22 16:12:02
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 0
Komentarz został usunięty
~Gipsiarz
2015-11-22 12:53:18
z adresu IP: (195.136.xxx.xxx)
Ocena: 1
Niech to się w końcu ruszy, obojętne w którą stronę. Mam dość przepychanek, w końcu to my jesteśmy ich pracodawcami a nie mamy żadnego, najmniejszego wpływu na to co się dzieje. Najchętniej pogonił bym ich wszystkich, Długozimę Wysockiego, Adacha i całą tą zbieraninę. Powołać kogoś nowego. Panie Długozima, to już chyba Pańska ostatnia kadencja, nadmiar władzy pomieszał Panu w główce. Niestety, mojego głosu pan juz nie dostanie. Ale także panowie z innych opcji, a szczególnie Pan Adach i jego koledzy. Panowie, trzeba umieć przegrywać, a Pan Adach to takie duuuże dziecko któremu zabrali zabawkę. Obudźmy sie, trzeba ich w końcu pogonić, bo oni nami rządzą jak chcą, nie tak jak my chcemy !!!!
~Trzebniczanin
2015-11-21 14:50:55
z adresu IP: (77.255.xxx.xxx)
Ocena: 7
Platfusy was czas się skończył!!! Matusiakowa i Adach pora się pakować.
~Rozwijając wątek
2015-11-21 13:10:35
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 1
Jak PiS chce ograć Marka Długozimę i PO w powiecie trzebnickim? - Radio Wrocław publikuje nieoficjalnie plan działań, którego efektem będzie wprowadzenie komisarza zamiast starosty i rady w powiecie trzebnickim! Jeśli nie dojdzie do odwołania starosty Wysockiego w poniedziałek 23 listopada na sesji Rady Powiatu Trzebnickiego o godz. 19.00 w budynku Starostwa przy ul. Leśnej w Trzebnicy, to w ciągu kilkunastu dni przestaną działać zarząd powiatu i rada powiatu. Nowy wojewoda z PiS będzie wnioskował do Premier Beaty Szydło o wprowadzenie na 2 lata komisarza do powiatu i zawieszenie działalności starosty, zarządu i radnych powiatu. Stracą oni prawo podejmowania uchwał, stanowienia budżetu , a więc pracy na rzecz swoich okręgów wyborczych oraz nie będą pobierać diet radnych. Ma to być preludium do podobnych przejęć pełni władzy przez komisarzy z PiS w samorządach na terenie całego kraju. W ten sposób cała władza trafi w ręce PiS najpierw w powiecie trzebnickim. Partia ta nie będzie musiała szukać większości do wyboru nowego starosty, a zapadła u nich decyzja o odsunięciu od władzy obecnego zarządu starosty Wysockiego (PiS) i wicestarosty Jerzego Treli (KWW SdR MD), którzy pozostaną bez zajęcia po ustanowieniu zarządcy komisarycznego. Stanie się tak dlatego, że zdaniem PiS w koalicji z Markiem Długozimą oraz przy braku większości w radzie (10 na 21 radnych popiera zarząd) i tak starosta z partii rządzącej nie ma realnej władzy, kolejne jego uchwały są odrzucane, a wiele jest unieważnianych przez nadzór wojewody, jako niezgodne z prawem. W powszechnej opinii rządzi nim burmistrz Trzebnicy Marek Długozima, który wymusza rożne decyzje, szantażując zerwaniem koalicji, np. przekazywanie za darmo mienia powiatu gminie, oddanie Trzebnicy szpitala powiatowego, zwolnienia znanych lekarzy, kwestionujących program naprawczy wprowadzany przez ludzi burmistrza w szpitalu. Stąd są przesłanki do wprowadzenia komisarza dla PiS są bardzo poważne. Informację, którą publikują dziennikarze Radia Wrocław, nam udało się potwierdzić w kilku źródłach. Nasi rozmówcy mówią o chęci faktycznego zerwania w ten sposób współpracy z dotychczasowym koalicjantem PiSu - Markiem Długozimą. Takie przekonanie panuje wśród radnych partii Jarosława Kaczyńskiego i negocjatorów z PO. Wprowadzenie komisarza, zdaniem PiS, uchroni powiat trzebnicki od konieczności przekazywania burmistrzowi Długozimie Szpitala Powiatowego Św.Jadwigi w Trzebnicy, ponieważ zdają sobie oni sprawę, że to droga do prywatyzacji tej placówki, a program naprawczy starosty Wysockiego i burmistrza Długozimy jest skrajnie antypracowniczy i niekorzystny dla budżetu powiatu. Protestuje przeciwko niemu min. Solidarność. Decyzje dot. szpitala i o nie przekazywaniu go burmistrzowi Trzebnicy zapadły ponoć na najwyższym pisowskim szczeblu w Warszawie, kiedy władze tej partii zainteresowały się Trzebnicą w trakcie burzy medialnej po zwolnieniu z pracy dr Adama Domanasiewicza. Wówczas podjęto decyzję, że albo powstanie w powiecie trzebnickim koalicja PiSu z PO, która miałaby za zadanie uratować szpital przed prywatyzacją za pośrednictwem gminy Trzebnica, albo wprowadzony zostanie komisarz. Ostatecznie zdecydowano się na to drugie rozwiązanie i faktyczne zerwanie współpracy z burmistrzem Markiem Długozimą ze względu niepowodzenie rozmów z PO, która nie chciała zgodzić się by starostą pozostawała osoba z PiS. PO, która ma większość w radzie do rządzenia, ale nie ma większości do odwołania starosty, proponowała ponoć nawet kompromisowe propozycje jako nowego starosty, byłego burmistrza Prusic i radnego wybranego z listy KWW SdR MD Jana Hurkota, a nie swojego byłego posła Marka Łapińskiego, który jako pierwszy w rozmowach był proponowany na starostę, tak aby doprowadzić do zmian w powiecie, ale obie propozycje nie zyskały poparcia w centrali PiS, mimo przychylności części radnych i działaczy tej partii w powiecie. Radni PiS ostatecznie zdecydowali, że mają nie przyjść na sesję w poniedziałek, na której ma być odwoływany starosta Wysocki, by jeszcze mocniej pokazać, że Rada Powiatu Trzebnickiego nie działa w sposób prawidłowy, ale też by nie bronić nie akceptowanych społecznie, także w elektoracie i wśród działaczy PiS, działań starosty Wysockiego. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że na początku grudnia Wojewódzki Sąd Administracyjny wyda wyrok w sprawie głośnej sesji rady powiatu, na której odwołano poprzedniego Przewodniczącego Rady Mariusza Szkaradzińskiego i wybrano na szefa rady Małgorzatę Matusiak z PSL. Wyrok WSA uznający wybór Matusiak za nieważny ma być dodatkowym argumentem za wprowadzeniem komisarza do powiatu, ponieważ wraz z takim werdyktem moc prawną mogą utracić decyzje podejmowane przez radę powiatu w trakcie ostatnich 6 miesięcy. Tymczasem do WSA trafi skarga jednego z radnych PO, dowodząca że już sam wybór starosty Wysockiego był nieważny rok temu, ponieważ komisja skrutacyjna zaliczyła jako ważny, jeden głos nie niego, który w opinii biegłego zawierał dwa znaki X, a więc nie mógł być brany pod uwagę do wyboru starosty. PiS nie chce dopuścić do takiej kompromitacji i dlatego chce wprowadzić szybciej komisarza do powiatu, faktycznie zrywając współpracę z burmistrzem Długozimą i nie dopuszczając także do przekazania mu szpitala, na czym włodarzowi Trzebnicy bardzo zależy. Plany PiS może powstrzymać jedynie odwołanie ich starosty w poniedziałek i utworzenie nowego ponad politycznego zarządu powiatu. W ten sposób nadal pracowaliby radni i zarząd powiatu, a starosta i członkowie zarządu mieliby powierzone obowiązki do czasu wyboru nowego składu organu wykonawczego, maksymalnie do 3 miesięcy. Jeśli nie wybrano by w tym czasie nowego starosty w przyszłym roku odbyłyby się nowe wybory Rady Powiatu, co mogłoby być korzystne dla burmistrza Długozimy, dysponującego aparatem medialnym i sprawnym zespołem prowadzącym kampanie wyborcze. Decyzje już w poniedziałek. 23 listopada br. Żródło: Facebook KWW Trzebnica Ponad Podziałami
Reklama