KGHM myśli o skonstruowaniu chwytacza komet

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2015-12-02 10:07 | Zmodyfikowano: 2015-12-02 10:08
A|A|A

Foto: ESA/Rosetta/NAVCAM/CC BY-SA IGO 3.0/Wikimedia Commons

Pierwsze wzmianki o plantacjach bawełny i kopalniach uranu obsługiwanych nie przez ludzi, tylko przez myślące maszyny pojawiły się w latach 50. ubiegłego wieku w literaturze science-fiction. Okazuje się, że nie była to jedynie czysta fantastyka, a raczej prognoza na przyszłość. Dziś inteligentne kopalnie powoli powstają w Zagłębiu Miedziowym. Jaki jest zatem kolejny krok w przyszłość? Głębiny mórz, oceanów i... kosmosu.

Hubert Kozioł, geolog w wydziale eksploracji KGHM Polska Miedź jest przekonany, że kawałek dna pacyfiku ma wielkie znaczenie: - Tam, gdzie my jako Polska zrzeszona w konsorcjum sześciu państw mamy koncesję, to jest rejon na Oceanie Spokojnym, około 1000 mil od Meksyku. Tam złoża zalegają na dnie, które jest na poziomie około 5 kilometrów. Pod powierzchnią wody.

I nie chodzi jedynie o samą świadomość posiadania praw do działki w głębi oceanu czy snucie prognoz. Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź już z dumą pokazuje niewielką czarną bryłkę: - To już się dzieje w KGHM-ie, bo przerabiamy pierwsze 200 kilogramów tzw. buł manganowych z koncesji oceanicznych. Wiemy, ile tam jest miedzi, molibdenu, manganu. I teraz szukamy najlepszej technologii, która by pozwoliła te buły manganowe przerabiać.

Ten tort dzielony jest już teraz
Jak dodaje Wirth, to nie jest dylemat, "czy" wchodzimy w eksplorację oceanu, tylko "kiedy?" Bo dzisiaj myśląc o zabezpieczeniu cywilizacji i produktach z miedzi, które zaspokajają potrzeby społeczne, musimy myśleć o rozszerzeniu bazy zasobów. A geolog Hubert Kozioł podkreśla, że każde złoże się kiedyś skończy i tort, który w przyszłości będzie jedzony, dzielony jest już teraz.

Herbert Wirth: - Ziemia w tym kontekście się kurczy, bo jednak zasoby są nieodnawialne. Po drugie jak popatrzymy na miedź - o ile cyna na przykład ma strumień z recyklingu ok. 70 proc. to w przypadku miedzi, jak stanęło w okolicach 30 proc. tak stoi. Dlaczego? Dlatego, że to jest długoterminowy produkt. Rura, dach - to są nawet i setki lat. To powoduje, że wskaźnik recyklingu nie jest wysoki, a tym samym parcie na surowce, na pierwotne źródła nie zaspakaja potrzeb.

Chwytacz komet? To przyszłość
- Jakbym miał trochę pofantazjować, ale w tym pozytywnym sensie, to chcę powiedzieć, że Stanisław Lem nie był daleki w projekcji przyszłości - mówi prezes Wirth.  KGHM ma założenia rozwoju do 2043 roku. I w tych założeniach też myślimy o skonstruowaniu takiego... "chwytacza komet". Urządzenie określałoby wcześniej poprzez promieniowanie zawartość stopów pożądanych przez ludzkość, tak by nie trzeba było wiercić w skale. I tak rodzi się pytanie czy jest sens transportowania tego (urobku - przyp. red.) na Ziemię, czy przerabiać na statku kosmicznym, czy w przestrzeni kosmicznej? Myślę, że to jest możliwe.

Posłuchajcie całej rozmowy Radia Wrocław:

A to już słynna Rosetta i misja, która pokazuje, że plany KGHM to żadna faktastyka:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~arti
2015-12-17 15:14:08
z adresu IP: (62.87.xxx.xxx)
Ocena: 0
... trzeba się złapać, ale za głowę:)
~Realista
2015-12-04 02:11:46
z adresu IP: (31.61.xxx.xxx)
Ocena: 0
Łapanie komet jest jeszcze trudniejszym zadaniem niż schwytanie lecącej kuli karabinowej (komety lecą wielokrotnie szybciej). Próba łagodnego lądowania próbnika na komecie przypominałaby pościg rowerem pędzącego pociągu ekspresowego i wskoczenie w biegu do tego pociągu ! Korzystanie z tzw. katapulty grawitacyjnej dla naszego próbnika - mocno ograniczałoby rejon kosmosu (okolice wielkich planet), w którym moglibyśmy "polować" na niektóre komety.
~radny
2015-12-03 11:31:25
z adresu IP: (87.99.xxx.xxx)
Ocena: 1
Rafal Dutkiewicz we Wroclawiu robi to od lat - beda ladowac na szpilkostradzie a parkowac w przejsciu swidnickim. Tylko ON potrafi znalezc na to kase podatnikow...
~cichy wielbiciel
2015-12-02 15:24:25
z adresu IP: (217.86.xxx.xxx)
Ocena: 2
Moze jednak lepiej sprowadzic sie na Ziemie samemu. Komety zostawmy prawu grawitacji.
Reklama