Trudne zadanie Ślęzy. Nasze koszykarki jadą do Torunia

mat. prasowe | Utworzono: 2016-01-23 09:30 | Zmodyfikowano: 2016-01-23 09:30
A|A|A

fot. Piotr Zadumiński (Ślęza Wrocław)

Ślęza chce się zrewanżować za porażkę poniesioną w pierwszej części sezonu. We Wrocławiu drużyna gospodarzy przegrała wtedy 78:80. Dla torunianek to był jednak tylko przebłysk dobrej gry w początkowej fazie sezonu. Zespół spisywał się poniżej oczekiwać i białoruski trener Anatolij Bujalski stracił pracę, a jego miejsce zajął Bośniak Elmedin Omanić. Od tego momentu Energa spisuje się coraz lepiej. Obecnie zajmuje siódme miejsce w tabeli z siedmioma zwycięstwami.

"Dużo się zmieniło w Enerdze. Były zmiany kadrowe, zmienił się ich styl gry. Musimy uważać na ich agresywną obronę, która jest na pograniczu faulu" – mówi trener Ślęzy, Algirdas Paulauskas.

W tym tygodniu do zespołu Energi dołączyła Renee Taylor, Amerykanka, która do tej pory broniła barw MUKS-u Poznań i była jedną z najlepszych zawodniczek tego zespołu. Zdobywała średnio 16,2 pkt. na mecz. W spotkaniu z MKS-em Polkowice rzuciła ich aż 40.

"Jej przyjście będzie miało znaczny wpływ na grę Energi. Na co jeszcze zwracamy uwagę?. Torunianki to zespół nieobliczalny. Musimy uważać na rozgrywającą Matee Ajavon i dobrze bronić na pick’n’rollach. Przegrałyśmy pierwszy mecz i to powinna być dla nas wystarczającą motywacja" – ocenia skrzydłowa Ślęzy Dorota Mistygacz.

Magdalena Leciejewska, inna zawodniczka Ślęzy, twierdzi, że kluczem do zwycięstwa będzie gra w defensywie: "Jeśli będzie dobra zespołowa obrona z naszej strony, to będzie nam się grało dużo łatwiej w ataku. Toruń to ciężki teren. Tam jest dość duża hala. Będziemy musiały się przyzwyczaić do tej dużej przestrzeni."

Spotkanie Energa Toruń – Ślęza Wrocław będzie można oglądać na żywo i w pełni za darmo w internecie. Początek o godz. 18:00.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama