Ekstraklasa: Śląsk gra dziś z Ruchem i musi gonić rywali

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-03-19 10:30 | Zmodyfikowano: 2016-03-19 10:30
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

Wczorajszy pogrom jaki Wisła Kraków zgotowała Jagiellonii Białystok 5:1 pozwala sądzić, że Biała Gwiazda – przed chwilą jeszcze sąsiad z tabeli Śląska – wypisała się z walki o utrzymanie. Wrocławianie muszą zatem teraz patrzeć na dwa Górniki. Ten z Zabrza zajmuje ostatnie miejsce i ma cztery oczka straty do zespołu Mariusz Rumaka. Ten z Łęcznej jest nad Śląskiem z najmniejszą możliwą przewagą.

Piłkarze ze stolicy regionu przystępując do meczu z Ruchem będą już wiedzieli jak zagrali zabrzanie, którzy dziś o 15.30 zagrają na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Klub z Łęcznej gra o tej samej porze, ale dopiero jutro z Zagłębiem.

WOKÓŁ ŚLĄSKA: Zadaj pytanie trenerowi Rumakowi

Śląsk przed meczem z Ruchem nie jest w idealnej sytuacji. Za kartki pauzuje Kamil Biliński i trener Mariusz Rumak musi wymyślić nowy wariant na szpicy ataku. Niewykluczone, że w wyjściowym składzie zadebiutuje nadzieja węgierskiej piłki Bence Mervo. Z powodu kontuzji nie zagra jego rodak Andras Gosztonyi a niepewny jest występ Adama Kokoszki.

Ruch nie ma taki problemów. Chorzowianie przyjeżdżają do Wrocławia w pełnym składzie i z łątką zespołu w którego meczach na wiosnę pada dużo bramek. Przykłady z ostatnich kolejek? Porażka z Lechem Poznań 1:3, wygrana z Pogonią Szczecin 3:2, przegrany mecz z Cracovią 2:3.

Zespół Waldemara Fornalika jest obecnie siódmy w tabeli i wciąż walczy o pewne miejsce w górnej ósemce.
Oba zespoły spotkały się już w tym sezonie. W październiku przy Cichej góra byli gospodarze po golu Mateusza Stępińskiego. Wynik mógł być wyższy niż 1:0, ale Patryk Lipski w ostatniej minucie nie wykorzystał rzutu karnego.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama