Przewodnik - jeden z najstarszych wrocławskich dębów umiera!

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2016-05-08 08:00 | Zmodyfikowano: 2016-05-08 08:00
A|A|A

fot. Wikipedia

Zdaniem ekologów, skutki budowy będą widoczne dopiero za kilka lat. Obok 300 letniego Przewodnika, rósł młodszy - 150 letni zdrowy dąb, ale został wycięty wraz z rozpoczęciem budowy. Miasto wydało zgodę na wycinkę drzew, inwestor zapłacił za to około dwóch milionów złotych.

Specjaliści z urzędu miejskiego przekonują, że za nim wbito pierwszą łopatę dokładnie sprawdzono jaki to może mieć wpływ na pomnik przyrody, do tego inwestor stale monitoruje poziom wód gruntowych i nie widać istotnych zmian.

Wkopy były tez prowadzone poza systemem korzeniowym drzewa. "To, że na razie Przewodnik nie ma liści nie znaczy, że nie żyje" - dodają.

Nasi słuchacze i ekolodzy zaniepokojeni stanem drzewa mówią, że pobliska budowa galerii handlowej będzie miała dla niego fatalne skutki. Grzegorz Mikołajczak z Urzędu Miejskiego przekonuje, że inwestycja nie szkodzi Pomnikowi Przyrody i wkrótce pojawią się na nim liście. Specjalista przyznaje jednak, że od kilku lat drzewo zmaga się z Flagowcem Olbrzymim, grzybem, który atakuje korzenie.

Posłuchaj całej rozmowy o Przewodniku:

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~krz
2016-05-08 20:03:23
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 5
Nie po to wycinali, żeby teraz sadzić. Jak patrzę na to zdjęcie powyżej to aż się płakać chce, żaden Wrocławianin na pewno nie przyłożyłby ręki do takiego idiotycznego planowania przestrzennego. Może kiedyś wymyślą, że Rynek nie pasuje do koncepcji i wyburzą Ratusz? Tak jak u Barei - jezioro przestawimy tam, a domy przesuniemy na jego miejsce. A może trzeba planistów zmienić, którzy potrafią tylko natrzaskać komputerowe wizualizacje projektując wszystko od zera, a nie umiejętnie wpisać się w istniejący krajobraz. Co za problem zostawić te parę metrów zieleni. Takie wysokie łapówki dostają za każdy zabetonowany metr kwadratowy czy co?
~Pukałko
2016-05-08 16:28:38
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 2
Ten dąb marnieje z roku na rok. Rośnie w miejscu o ogromnym natężeniu ruchu drogowego - spaliny. Modernizacja skrzyżowania ulicy Borowskiej i Suchej, przeprowadzona kilka lat temu też nie oszczędziła systemu korzeniowego, o czym alarmowali miłośnicy przyrody. Wtedy też pisano o obniżeniu poziomu wód gruntowych. Na dokładkę teren wokół dębu pokryto chodnikami i asfaltem, co nie pomaga w wykorzystaniu wody opadowej. To drzewo wypuszcza liście znacznie później, co jest prawdopodobnie cechą gatunku. Jednak, jak się temu przyjrzeć bliżej, to okazuje się, że liście latem są skarłowaciałe i na jesieni szybko opadają. Łatwo zauważyć, że szereg konarów jest uschniętych i nikt nie robi cięć sanitarnych, pewnie uważając, że takie duże drzewo jakoś sobie poradzi. Flagowiec też robi swoje, a fachowcy powinni rozwinąć temat, bo drzewa i grzyby w systemach ekologicznych mogą sobie pomagać, a nie koniecznie się wyniszczać. Chyba, że już jest pozamiatane i grzyb atakuje umierającą roślinę. Oby nie. Tam już powinno się posadzić jakieś drzewa wokół i nie udawać, że tematu nie ma.
~krz
2016-05-08 11:05:54
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 5
W takim razie skoro Przewodnik jest zaatakowany przez grzyba, to dlaczego wycięto młodszego, który by go zastąpił i służył kolejnym pokoleniom kolejnych 150 lat?
~Jak go mordują to umiera.
2016-05-08 10:08:06
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: 5
Nie on pierwszy i nie ostatni, niestety.
~Ciekawy
2016-05-08 09:35:16
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: -5
No to umiera czy nie ? Pani Isowicz niech sie pani zdecyduje a nie taka rozedrgana jest
NA ANTENIE
MichałHamburger
Michał Hamburger
 19:30 - 21:00
Sportowa niedziela
Zapraszamy
Reklama