Ranna w eksplozji wrocławskiej bomby w stanie gorszym, niż się wydawało

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2016-05-31 14:35 | Zmodyfikowano: 2016-05-31 14:35
A|A|A

Informacje dla Radia Wrocław potwierdza prokurator Robert Tomankiewicz z prokuratury krajowej:

Śledczy nadal badają, jakie inny substancje znajdowały się w domowej roboty ładunku wybuchowym pozostawionym w autobusie przez 22-latka ze Szprotawy. Poważne obrażenia, jakie odniosła kobieta, mogą potwierdzać wcześniejsze, nieoficjalne informacje Radia Wrocław, że oprócz saletry w szybkowarze znajdowały się także inne, dużo niebezpieczniejsze środki chemiczne.

Gdyby ładunek eksplodował w pojeździe mógłby wyrządzić dużo większe szkody obecnym tam pasażerom.

Pawłowi R. za próbę zamachu terrorystycznego oraz chęć zabicia wielu osób przy użyciu ładunku wybuchowego grozi dożywocie. Mężczyzna i jego obrońcy planują zmienić linię obrony. Według nieoficjalnych informacji 22-latek nie przyznaje się już do próby zabójstwa, a jedynie do pozostawienia pakunku a autobusie.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama