3,5 miliona pasażerów w 6 miesięcy

Przemek Gałecki | Utworzono: 2016-08-09 11:00 | Zmodyfikowano: 2016-08-09 11:00
A|A|A

Przewoźnik ma obecnie do dyspozycji 20 szynobusów i 20 składów elektrycznych. Konrad Antkowiak, rzecznik Kolej Dolnośląskich, patrzy w przyszłość z optymizmem, tym bardziej, że do 2018 roku na tory wyjedzie 11 nowych szynobusów.

Celem władz regionu jest stworzenie spójnej sieci połączeń wokół Wrocławia, czyli kolei aglomeracyjnej. Do projektu chce włączyć się także Wrocław, ale na razie bez konkretnych deklaracji i planów. Te mamy poznać po wakacjach.

3,5 mln pasażerów,  oznacza 30% wzrost w stosunku do pierwszego półrocza zeszłego roku. Plany roczne to również rekordowe 7 mln klientów, a 10 mln to plany drugiego przewoźnika - Przewozów Regionalnych.

Wojciech Zdanowski, dyrektor Departamentu Infrastruktury w urzędzie marszałkowskim, nie ukrywa, że w kolejnym rozkładzie połączeń ma jeszcze więcej. Do remontu idą również torowiska, np linia kolejowa 285.

Zarząd regionu inwestuje też w tabor dla Kolei Dolnośląskich. Do 2018 roku na tory ma wyjechać 11 nowych szynobusów, co będzie kosztowało ponad ćwierć miliarda złotych. Większość z tych pieniędzy to środki unijne.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~gizzy
2016-08-12 14:28:12
z adresu IP: (162.221.xxx.xxx)
Ocena: 5
Racja, same słupki z liczbą pasażerów nie oddają stopnia rozwoju kolei w regionie, większość Dolnego Śląska jest zaniedbywana przez KD. Zresztą nawet pod tym względem KD należą do najmniejszych spółek kolejowych w Polsce, więcej pasażerów rocznie przewożą choćby sąsiednie Koleje Wielkopolskie czy Koleje Śląskie. Więc czym tu się chwalić? Skoro w ostatnim roku Koleje Dolnosląskie przejęły kilka linii od PR (np. do Żmigrodu albo Harrachowa) to trudno żeby liczba pasażerów nie wzrosła. Spróbujcie sami wypracować wzrost liczby pasażerów a nie tylko zabierając ich PR-om. Poza tym to nie sztuka jeździć głównie na najpopularniejszych trasach kosztem bocznych linii i chwalić się że liczba pasażerów jest duża, sztuką było by jakbyście rozruszali ruch na bocznych liniach a tego niestety w KD nie ma.
~Janusz Mierzwińki
2016-08-11 23:17:41
z adresu IP: (209.58.xxx.xxx)
Ocena: 7
Niestety same same liczby niespecjalnie oddają charakter kolei na Dolnym Śląsku (nie na darmo ktoś kiedyś zauważył, że nie ma większego kłamstwa niż statystyka). Kolej na Dolnym Śląsku rozwija się, ale tylko w okolicach Wrocławia, na pozostałym obszarze Dolnego Śląska panuje kolejowy marazm a wręcz połączenia kolejowe są ograniczane. Fatalna oferta kolejowa jest na linii podsudeckiej, Wałbrzych - Kłodzko, dramatycznie spadła w ostatnich latach liczba pociągów do Lwówka Śląskiego. A to tylko wybrane przykłady. O liniach kolejowych gdzie pociągów w ogóle nie ma litościwie nie wspomnę (np. KD od lat wzbraniają się przed wznowieniem codziennego ruchu do Kamiennej Góry i Lubawki pomimo dobrej prędkości szlakowej - zapewne dlatego, że medialnie takie miasteczka nie są tak efektowne jak kupno 11 nowych Impulsów dla aglomeracji wrocławskiej). Wzrost pasażerów w rejonie Wrocławia daje złudny obraz "rozwoju" kolei, ale prawda jest taka, że większość mieszkańców Dolnego Śląska ma coraz bardziej utrudniony dostęp do kolei. Czy tak ma wyglądać kolej na Dolnym Śląsku, że funkcjonuje ona dobrze tylko w stolicy województwa i jej bliskiej okolicy? Czy jest to biznes gdzie liczą się wyłącznie słupki i zyski, czy też bardziej misja społeczna? Obecne podejście do kolei na Dolnym Śląsku reprezentuje mentalność pana Zenka z Koziej Wólki, który ma dwa busy i jeździ tylko na najbardziej frekwencyjnych trasach i tylko w szczycie. W związku z tym cieszy się, że ma dużo pasażerów i duże zyski. A co z resztą pasażerów, którzy nie mieszkają przy ruchliwych szlakach? To już go nie obchodzi. Różnica jest jednak taka, że Koleje Dolnosląskie to spółka utrzymywana z naszych podatków a więc mamy prawo domagać się wypełniania pewnej misji społecznej i zapewniania transportu tam, gdzie go brakuje a nie tylko maksymalizowania zysków i cyzelowania słupków frekwencji. Na razie jest to tanie, efekciarskie zarządzanie, nastawione na pijarowy poklask, a nie dbałość do dobro mieszkańców Dolnego Śląska.
~Beny
2016-08-09 17:29:28
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: -6
Dobra robota. Mamy najlepszą spółkę przewozową w Polsce. Wystarczy przejechac sie na dowolnej linii. Brawo zarząd województwa!
~co z punktualnością
2016-08-09 09:42:29
z adresu IP: (37.128.xxx.xxx)
Ocena: 5
z tego co pamiętam to przez Koleje Dolnośląskie dwójka maturzystów spóźniła się na maturę
Reklama