Bolesławiec - ośmioro dzieci w nielegalnym mieszkaniu czeka na matkę

Piotr Słowiński | Utworzono: 2008-11-26 14:12 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Dzieci od wakacji nie chodziły do szkoły. Trafiły pod opiekę miejskich i powiatowych służb w Bolesławcu.

Siódemka dzieci w wieku od 4 do 18 lat i 2-miesięczne dziecko 18-latki do Bolesławca przyjechały latem z Boguszowa. Przyjechały na pewno z matką, która jednak kilka dni temu postanowiła pojechać do Niemiec, do ojca dzieci. Zostawiła je więc bez opieki.

Sprawa by nie wyszła na jaw, gdyby nie szkoła z Boguszowa, której dyrektorka sprawdzała, gdzie jej dawni uczniowie kontynuują naukę. Dzięki informacjom od innych dzieci zadzwoniła do urzędu w Bolesławcu.

Tu okazało się, że dzieci nie uczą się nigdzie, mieszkają w dawnym budynku Ligi Obrony Kraju, mają do dyspozycji jedno łóżko i kilka puf. W jednym pokoju niebezpiecznie zwisa sufit, a w woda jest tylko w kuchni. Do tego stoi tam żelazny piec, tzw. koza.

Dzieci zostały zabrane z tego mieszkania. Były najedzone, choć bardzo brudne. Najstarsza dziewczyna miała pieniądze na życie. Dzieci przez telefon komórkowy wezwały matkę. Ta ma dziś jeszcze przyjechać do Bolesławca. Na pewno, zanim odbierze dzieci będzie musiała się spotkać z sądem rodzinnym.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama