Śmiertelny wypadek w KGHM

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2016-11-03 07:46 | Zmodyfikowano: 2016-11-03 07:46
A|A|A

archiwum radiowroclaw.pl

Do tragedii doszło na oddziale G-2 Zakładów Górniczych "Lubin". Bazując na doświadczeniu pracowników przykopalnianych stacji sejsmicznych można powiedzieć, że był to niekontrolowany ruch górotworu. Tę wersję - jak zwykle w takich przypadkach - muszą jeszcze potwierdzić drobiazgowe badania.

W momencie, gdy zatrzęsła się ziemia w jednym z podziemnych korytarzy posypały się skały. Zginął młody górnik. Czekamy na oficjalny komunikat holdingu. To ósmy śmiertelny wypadek w "Polskiej Miedzi" od początku roku.

AKTUALIZACJA 10:30

Jest już oficjalne - choć jeszcze wstępne - potwierdzenie przyczyn tragedii do jakiej doszło dziś w nocy w należącej do "Polskiej Miedzi" kopalni "Lubin". Dokładnie o 1:59 sejsmografy zarejestrowały tam wstrząs o sile 6 w dziesięciostopniowej umownej skali górniczej, obowiązującej w dolnośląskim zagłębiu.

W feralnym momencie pod ziemią trwały prace przy kotwieniu stropu. W chodniku posypały się skały. Od obrażeń głowy zginął 31-letni operator maszyny. Jego kolega został ranny. Jest w szpitalu - na szczęście bez zagrożenia życia.

Oto oficjalny komunikat wydany przez Jolę Piątek, rzecznika prasowego KGHM "PM":

Dziś o godz. 1.59 w ZG Lubin na oddziale G-2 doszło do wypadku zbiorowego, w wyniku którego zginęła jedna osoba, a druga ranna przebywa w szpitalu.

Podczas kotwienia stropu przez pracowników doszło do wstrząsu samoistnego o sile 7,6x106 J. 31-letni operator maszyny zginął w wyniku obrażeń głowy. Drugi z poszkodowanych przebywa w szpitalu.

Prezes KGHM Polska Miedź, Radosław Domagalski-Łabędzki ogłosił trzydniową żałobę.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama