Jest kompromis w sprawie Jakuszyc

Piotr Słowiński | Utworzono: 2016-12-01 13:45 | Zmodyfikowano: 2016-12-01 13:45
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Miłośnicy biegania na nartach od rana pikietowali przed Sądem Rejonowym w Jeleniej Górze, gdzie przed sądem cywilnym trwał proces w sprawie ustalenia służebności dojazdu do Kopalni Stanisław. Nieczynnej od lat kopalni, której właściciel chce jednak utrzymywać tam dojazd i latem i zimą, co właściwie zrujnowałoby system narciarskich tras w Jakuszycach.

Odśnieżenie dojazdu do nieczynnej od wielu lat kopalni kwarcu Stanisław oznaczałoby, odśnieżenie Dolnego Duktu Końskiej Jamy, czyli jednej z najważniejszych tras narciarskich na Polanie Jakuszyckiej. Pozwala ona narciarzom dotrzeć w rejon Cichej Równi i jest, można powiedzieć, kręgosłupem tras biegowych w Jakuszycach. Po Dukcie biegają także uczestnicy Biegu Piastów. Jakie są motywy właściciela kopalni, czy zamierza wznowić wydobycie czy tylko chce, by np. samorząd województwa, który buduje w Jakuszycach ośrodek sportów zimowych, odkupił od niego nieczynny zakład wydobywczy? - tego nigdy nie ujawnił.

Po stronie narciarzy biegowych stanęło Nadleśnictwo Szklarska Poręba, które zaproponowało inne warianty dojazdu do kopalni.

REKLAMA
Reklama