Rozmowa z 29-latkiem, który przeżył tragedię w Rudnej [WIDEO]

| Utworzono: 2016-12-01 14:23 | Zmodyfikowano: 2016-12-01 14:26
A|A|A

Kadr z filmu zamieszczonego w portalu YouTube/bolec.info

"Paweł Piwowarski pochodzi z Iwin, ale mieszka w Bolesławcu. Od półtora roku pracuje w KGHM, wcześniej pracował w formie podwykonawczej. To 29-letni elektromonter, który był na dole w kopalni podczas wstrząsu a obecnie dochodzi do siebie w bolesławieckim szpitalu.- Szkoda ludzi, którzy zginęli - mówi Paweł. - Praktycznie wszystkich znałem, z każdym miałem codzienny kontakt. Straszne. Codziennie jak się zjeżdża, to się myśli czy się wyjedzie, ale nikt nie przypuszczał, że aż taka tragedia się stanie" - informacje te można znaleźć przy filmie, który opublikował w internecie portal www.bolec.info

Zdjęcia i więcej informacji znajdziecie TUTAJ.

Jak to wyglądało?

- Jak wyglądało? Tak, wyglądało, że nic nie pamiętam. Bo to są w ogóle ułamki sekund. I nagle leżałem na ziemi, zaczęło przysypywać mnie...I jak przestało sypać, to zacząłem się wygrzebywać z tego miejsca. I zaraz ewakuowałem się stamtąd.

Jak pan się wydostał na powierzchnie?

- To już po dotarciu na komórkę górniczą, przyjechali ratownicy i karetką do szpitala w Głogowie. Na obserwację.

Co pan teraz o tym wszystkim myśli?

- Hm... Że szkoda ludzi, którzy tam zginęli. ja ich praktycznie wszystkich znałem. Miałem z nimi codzienny kontakt. No straszne...

Co panu jest?

- No jestem poobijany cały. W nodze mam założoną taką szynę gipsową, bo mam obitą strasznie nogę. Boli mnie każda kość praktycznie. Wszystko poobijane.

Jak pan szedł do tej pracy, to pan myślał o ryzyku?

- wie pan co, codziennie jak się zjeżdża, to się myśli czy się wyjedzie. Nikt nie przypuszczał, że taka tragedia się stanie... Straszne to.

(...)

REKLAMA
Reklama