Prezes Portu Lotniczego we Wrocławiu gościem Rozmowy Dnia [WIDEO]

| Utworzono: 2017-01-05 14:00 | Zmodyfikowano: 2017-01-05 14:00
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Prawie 2,5 miliona pasażerów, 10 nowych regularnych połączeń, świetny grudzień, 20% wzrost liczby pasażerów, to naprawdę dobry rok?

Jakby powiedział komentator sportowy jest to dobry prognostyk na przyszłość. Spodziewamy się takich wzrostów 20, 20-kilkunastu procentowych również w roku 2017. Także rekord po rekordzie.

Przeglądam te liczby. Największy wpływ na doskonały wynik miały chyba krajowe połączenia. Pół miliona pasażerów i wzrost o prawie 10%. Polacy chyba przesiadają się powoli z pociągów do samolotów?

W zasadzie my się dziwimy, że ten proces nastąpił tak późno. To jest blisko pół miliona pasażerów, którzy latali z Wrocławia na trasach krajowych. Przede wszystkim jest to Warszawa do której mamy 9 połączeń dzielnie - sześć realizowanych przez linie lotnicze LOT i trzy przez Ryanair.

I chyba ten Ryanair to był strzał w dziesiątkę, bo leci na Okęcie, a nie Modlin.

Absolutnie tak, przy utrzymaniu cen najwyżej 9 złotych w jedną stronę powodowało to, że wycieczka do Warszawy i z powrotem tego samego dnia i co więcej z Warszawy do Wrocławia na jeden dzień i z powrotem do Warszawy mogliśmy to zamknąć w kwocie kilkudziesięciu złotych. Widzieliśmy na lotnisku ludzi, którzy lecieli samolotem pierwszy raz w życiu bo pojawiła się taka okazja, żeby polecieć za 9 złotych do stolicy. Myślę, że w tym tkwi cała tajemnica - na lotnisku pojawili się ludzie, którzy nigdy nie latali. Spodziewamy się, że w roku 2017 zobaczymy ich na pokładach lotów czarterowych lecących na wakacje, że zobaczymy ich na pokładach lotów samolotów nisko kosztowych lecących do europejskich stolic.

Posłuchaj całej rozmowy:

To też naczynia połączone, bo też Wrocław przyciąga. Mamy Afrykarium, do którego przylatują np. ludzie ze stolicy.

Absolutnie tak. ZOO zrobiło kiedyś badanie, z którego wynikało, że właśnie te weekendowe loty to nawet 70% pasażerów zawitało do Afrykarium. To magnes, który spowodował ruch przyloty. Generalnie mówimy tutaj o lotach krajowych, że Polacy chętnie wykorzystywali samoloty, żeby przylecieć do Wrocławia. Kolejne krajowe połączenie - trzeba przyznać niszowe - do Olsztyna, też wydawało się, że takie bardziej dla nas na Mazury, na weekend czy na wakacje, a wcale nie. Okazało się, że połowa pasażerów to są mieszkańcy tamtego regionu, którzy w jakimś celu przylecieli do Wrocławia.

Ta siatka też wygląda z roku na rok lepiej. 34 trasy zimowe, latem mieliśmy 67 połączeń, co dalej?

Rośniemy. To znaczy nadal będziemy rozwijali siatkę połączeń regularnych. Dochodzą dwie nowości - długo oczekiwana Lizbona i nisko kosztowe połączenie na Majorkę. Oba połączenia robi Ryanair. To są nowości ogłoszone, ale rozmowy nadal trwają - mam nadzieję, że to nie koniec. Są także oczywiście nowości czarterowe. To są loty, którymi latamy na wakacje, wykupujemy pełny pakiet z biurem podróży. Tych połączeń jest około 30. W tym roku dojdą dwie fajne nowości. Jedną z nich jest grecka wyspa Kefalonia - to będzie bodajże szósta albo siódma destynacja grecka jaką mamy w ofercie. Będzie także niszowe, ale ciekawe połączenie do Albanii. Samoloty będą latały bezpośrednio z Wrocławia do Tirany i stamtąd na wybrzeże.

Może warto spojrzeć na wschód. Mamy we Wrocławiu grubo ponad 100 tysięcy Ukraińców. Mamy połączenia do Kijowa, ale Lwów ciągle czeka.

Czeka i chciałoby się powiedzieć, że nie jest to nasze ostatnie słowo. Sukces połączenia do Kijowa, które dziś funkcjonuje dwa razy w tygodniu sprawia, że pewnie zwiększy się ilość połączeń do stolicy - 95% pasażerów to są Ukraińcy

To są ludzie, którzy tutaj pracują i studiują i chcieliby szybko dotrzeć do swoich rodzin i samolot to zapewnia

Dokładnie. Alternatywa jeśli chodzi o przejazd pociągiem czy autokarem jest nie do porównania. Z naszych danych wynika, że drugim miastem do którego widzimy potencjał na loty bezpośrednie to jest Lwów. To krótka trasa, więc łatwiej osiągalna przez linię lotniczą, niższe koszty operowania. Nie zapeszajmy, ale prowadzimy te rozmowy.

Chciałem teraz zapytać o inwestycje - macie system, który ułatwia lądowanie i startowanie kiedy jest mgła i trudne warunki pogodowe. Ponad 300 operacji w tym roku udało się zrealizować dzięki temu systemowi, ale planujecie państwo kolejne inwestycje?

Tak ten system działa fenomenalnie. Te 300 operacji o których Pan wspominał bez tego systemu albo by się nie odbyły, albo odbyłyby się z dużym opóźnieniem. Dzięki temu, ze zainwestowaliśmy w ubiegłym roku 50 milionów praktycznie wszyscy pasażerowie z lotniska przylecieli i wylecieli. Dodatkowo przyjęliśmy wiele samolotów z innych lotnisk. To były przekierowania m.in z Poznania, Warszawy, a nawet czeskiej Pragi.

Nie zasypiamy oczywiście gruszek w popiele i planujemy kolejne inwestycje. Zamierzamy po stronie lotniczej lotniska rozbudować płyty do odladzania samolotów. Odladzanie to jest czynność, którą musimy rozbudować bo samolotów i połączeń we Wrocławiu jest coraz więcej.

Po stronie miejskiej lotniska rozbudujemy przestrzenie parkingowe wokół terminala. Tu też mamy pewien sukces. Zrobiliśmy eksperyment - istotnie obniżyliśmy ceny parkowania, które oferujemy w internecie i okazało się, że ruch na parkingach wzrósł nam około o 30%.
Do tego jeszcze rzecz o której mówiliśmy od jakiegoś czasu, a w tym czasie rozpocznie się realizacja - to hotel. Będzie on budowany w pobliżu lotniska.

Jest on budowany z pieniędzy spółki czy będzie to zewnętrzny inwestor?

W tej chwili trwają ostateczne rozmowy czy będą to pieniądze lotniska, a hotel będzie tylko zarządzany przez międzynarodową sieć hotelową, czy pojawi się inwestor, który sfinansuje taką budowę. To nie są olbrzymie nakłady - około 30 milionów złotych. Realizacja rozpocznie się w tym roku, a zakończy w przyszłym.

Cztery miliony pasażerów może obsłużyć nasze lotnisko w tej formie jak teraz wygląda. Mamy 2,5 miliona, pewnie spodziewa się pan wzrostów, więc chyba trzeba zacząć myśleć jak to lotnisko rozbudować. Te maksymalne parametry to chyba 7 milionów pasażerów i chyba chcecie do tej liczby dojść?

Absolutnie tak. Ta koncepcja rozbudowy jest nam doskonale znana. Te sprawy mieliśmy przemyślane zanim zaczęliśmy budowę obecnego terminala. Ma on postać modułowąi ta rozbudowa, która nastąpi w niedalekiej przyszłości nie zakłóci działania lotniska, w tym kształcie w jakim jest dzisiaj. Po prostu dobudujemy dodatkowe moduły od zachodniej i wschodniej strony terminala, które odpowiednio obsłużą cześć przylotową i odlotową, ale to jeszcze nie ten rok. W roku 2017 plan mówi o mniej więcej 2,8 mln pasażerów, więc mamy jeszcze margines do tych 4 milionów przepustowości lotniska. Według naszych planów te czynności rozpoczną się około roku 2020. Proces inwestycyjny musi zacząć się dziać, tzn. musimy zacząć przygotowywać finansowanie i dokładne projekty rozbudowy. Te prace jak sądzę rozpoczną się około roku 2018-2019 tak żeby na 2020-2021 być gotowym.

Na koniec - w tym roku najważniejsza impreza we Wrocławiu czyli World Games 2017. To spore zadanie dla lotniska?

Tak. Jesteśmy w ścisłym kontakcie z organizatorami tego wydarzenia. To będzie 10 tysięcy uczestników, którzy w większości przylecą samolotami. Współpraca między nami musi być zatem doskonała. Robimy specjalne procedury przywitania różnych grup uczestników - sportowców, trenerów, działaczy, vipów. Do tego dopasowujemy sposób obsługi na lotnisku, będą odpowiedni punkty transportowe. Zagra to dobrze. Najważniejsze nasze zadanie to skoordynować współpracę z liniami lotniczymi tak żeby na te dni kiedy sportowcy będą chcieli przylecieć było więcej połączeń lub większe samoloty.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Komentarz został usunięty
2017-01-05 09:39:43
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: -1
Komentarz został usunięty
Reklama