Kierował samochodem po narkotykach i bez uprawnień – zatrzymany po policyjnym pościgu

z materiałów prasowych | Utworzono: 2017-01-09 20:51
A|A|A

5 stycznia br., około godz. 21.00 patrol ruchu drogowego z kamiennogórskiej komendy rozpoczął pościg za kierowcą samochodu osobowego marki Kia, który pomimo wezwania do zatrzymania się, nagle przyspieszył i zaczął uciekać. Prowadzący pojazd kontynuował swoją niebezpieczną jazdę w centrum miasta, a także na terenie sąsiedniego powiatu jeleniogórskiego. Działania pościgowe trwały kilkanaście minut.

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kamiennej Górze zaangażował do całej akcji inne patrole oraz służby z powiatów ościennych. Kierowca cały czas nie reagował na wydawane wyraźne polecenia do zatrzymania się, ignorował wszelkie nadawane sygnały i mimo bardzo trudnych warunków atmosferycznych jechał z dużą prędkością powodując tym samym wiele sytuacji zagrażających bezpieczeństwu w ruchu drogowym. W momencie, gdy pojazd zbliżył się do przejazdu kolejowego, na którym zostały opuszczone rogatki, policjanci wykorzystując sytuację podbiegli do kierującego. Funkcjonariusze chcąc zapobiec dalszej jego ucieczce wybili szyby w pojeździe i unieruchomili go, a następnie obezwładnili mężczyznę.

Jak się później okazało, 31-latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem, ponieważ zostały mu one wcześniejsze zatrzymanie. Mężczyzna był trzeźwy, jednak po badaniu narkotestem okazało się, iż kierował pod wpływem środków odurzających, a ponadto posiadał przy sobie amfetaminę. W związku z tym został zatrzymany, pobrano od niego krew do dalszych badań na zawartość substancji odurzających lub psychotropowych, a pojazd zabezpieczono na parkingu.
Obecnie policjanci nadal wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy. Podejrzanemu przedstawiono do tej pory zarzut posiadania środków odurzających, za co grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Natomiast o karze wynikającej z popełnienia szeregu wykroczeń drogowych zdecyduje sąd.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama