Opłata targowa w Karpaczu wzrosła o 300%!

Piotr Słowiński | Utworzono: 2017-01-10 13:06 | Zmodyfikowano: 2017-01-10 13:06
A|A|A

fot. Teresa Radkiewicz

Po raz pierwszy płacić mają ją także właściciele stałych sklepów, jeśli tylko wystawiają towary na zewnątrz, poza sklep. Jest to praktyka powszechna w miastach turystycznych. Tyle, że mają płacić nie za każdy metr, a w sumie ryczałtowo 20 złotych dziennie za wystawkę. Teresa Radkiewicz mówi, że to cios dla handlowców zupełnie niespodziewany, bo nie było konsultacji z mieszkańcami, a radni całą rzecz wymyślili sami, na sesji:



Podwyżki wywołały falę sprzeciwu kupców, którzy tłumaczą, że wystawianie towarów na zewnątrz to konieczność:

"Będzie mniej widać towaru i mniejsze będą utargi. Jak jest wystawiony towar to turysta widzi, a tak jak będzie schowane to nie będzie widać"



Choć urząd miasta takiej propozycji nie przygotował to podwyżkę opłat wdrożyli sami radni z Karpacza. Jak mówi burmistrz Radosław Jęcek, chodzi nie tyle o pieniądze, co uporządkowanie przestrzeni:

"Jest pewnego rodzaju wybór dla takiego przedsiębiorcy - czy chce wystawiać towar na zewnątrz w pasie drogi za co będzie musiał zapłacić czy schować to co w dużej części mieszkańcom, radnym i turystom też chodzi"

Nowe stawki opłat targowych mają też wyrównać szanse na rynku tych, którzy handlują stale i płacą do miasta podatki przez cały rok, z tymi, którzy pojawiają się w szczytach sezonu i chcą handlować w najlepszych miejscach.

W Karpaczu kupcy organizują spotkania z samorządowcami. Jak mówią, popierają kwestię uporządkowania handlu w Karpaczu, ale chcą mieć na to wpływ. Szczególnie że samorząd Karpacza przygotowuje także uchwałę krajobrazową, która ma zmusić przedsiębiorców do usunięcia wielkich reklam.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
NA ANTENIE
Reklama