Dramat rodziny zmarłego alpinisty (Posłuchaj)

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2008-09-03 12:26 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Chan Tegri (Fot. Wikipedia / Simon Garbutt)

- Alpinista nie musiał zginąć w górach - uważa rodzina zmarłego. - Zabrakło jednak profesjonalnej akcji ratunkowej.

Ciało Waldemara Graja nadal pozostaje na wysokości ponad 6,5 tys. metrów, pod szczytem Chan Tengri. Pełnomocnik rodziny Lucyna Szot zapowiedziała w Radiu Wrocław złożenie sprawy do prokuratury.

Rodzina ma też pretensje do ambasady polskiej w Kazachstanie. Zdaniem krewnej alpinisty Julii Bar, placówka nie interesowała się wypadkiem. Posłuchaj rozmowy Radia Wrocław:

Rodzina chce sprowadzić ciało Graja do Polski. Tu pojawiają się kolejne problemy: brak pomocy firmy ubezpieczeniowej i koszty - ponad 20 tys. euro.

Wdowa po alpiniście Alina Graj robi, co może, by sprowadzić ciało męża do Polski. Oto jej wstrząsająca opowieść:

Co na to wszystko polska ambasada w Kazachstanie? Mówi jej przedstawiciel - Tomasz Wielgonas:

REKLAMA
Dźwięki
Dramat rodziny zmarłego alpinisty Waldemara Graja z Oławy. Rozmowa Radia Wrocław.
Dramat rodziny zmarłego alpinisty Waldemara Graja z Oławy. Mówi wdowa po nim Alina Graj. Nagranie Radia Wrocław.
Dramat rodziny zmarłego alpinisty Waldemara Graja z Oławy. Mówi Tomasz Wielgonas z polskiej ambasady w Kazachstanie. Rozmowa Radia Wrocław.

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Budzik
2010-07-30 23:16:09
z adresu IP: (82.210.xxx.xxx)
Ocena: 0
W sierpniu 2010 na Chan Tengri wyruszy ekspedycja, która dokona pochówku Waldemara w szczelinie lodowca. (za http://www.olawianiewgorach.pl/?p=29) P.S. Nie wiem czy to się leczy, ale może warto spróbować kolego sdasd. Musisz być bardzo samotnym człowiekiem...
~przyjaciel
2009-08-19 21:20:32
z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
Ocena: 0
Właśnie co z Waldkiem,Pani Alinko,prosze o jakiekolwiek informacje na temat Waldka.
~i cisza
2009-07-31 18:52:14
z adresu IP: (84.38.xxx.xxx)
Ocena: 0
Już rok minął. Czy coś wiadomo w tej sprawie jeszcze, czy tylko wszyscy się nagadali na poczet sensacji i na tym koniec? To byłoby typowo polskie. Czy coś się zmieniło? Z mojej strony pomoc została ofiarowana. Czy są jakieś efekty? Jak nie, to i tak jakiekolwiek pieniądze się przydadzą Pani Alinie i dzieciom. To jest światełkiem w całej tej tragedii.
~iwa
2008-10-13 17:48:42
z adresu IP: (195.68.xxx.xxx)
Ocena: 0
Czas mija. Waldek pozostał w górach. Pomóżmy rodzinie Waldemara. Sprowadźmy Go do domu. Wszelkie informacje na str. internetowej: Oławianie w górach.
~szuwarek
2008-10-06 11:46:11
z adresu IP: (84.38.xxx.xxx)
Ocena: 0
Po pierwsze to jeżeli jesteś człowiekiem który ma rozum i sumienie to pomożesz innemu człowiekowi po drugie to Waldek już nie żyje to dla jego rodziny jest potrzebna pomoc. Waldek jest Polakiem i musi być sprowadzony do Polski i tu pochowany,żeby Rodzina , przyjaciele , znajomi i wszyscy wiedzieli że tu w tym miejscu pochowany jest Waldek ,żeby nie było Waldek jest gdzieś tam w górach. I jeszcze jedno,bo to jest dla mnie strasznie dziwne dlaczego nagle ubezpieczenie jest do 6000m ,dlaczego tak wspaniałe śmigłowce latają do wysokości 6000m a Waldek jest na wysokości 6500m i nic tu nie działa .I jeszcze nasi Urzędnicy którzy jak zwykle nie potrafią nic załatwić,pomóc po co tacy tam siedzą poco takie urzędy skoro nic nie potrafią. Tak na koniec to powiem,że ja bym się nigdy w tej sprawie nie poddał poszedł bym do telewizji i nagłośnił sprawę.
~gdyn
2008-09-25 22:20:24
z adresu IP: (66.249.xxx.xxx)
Ocena: 0
Racja. Sami igrają a potem rodziny mają pretensje. Może przed wyprawą niech himalaiści i ich rodziny odbędą kilka spotkań z etykami, pasjonatami, lekarzami, prawnikami i z tow. ubezpieczeniowym. Potem niech podpiszą odpowiednie dokumenty i dopiero niech ruszają w góry.
~wolfshadow
2008-09-23 08:54:01
z adresu IP: (194.145.xxx.xxx)
Ocena: 0
Androids18, widzisz. Jednak pieniądze są potrzebne. Za "Bóg zapłać" nawet ksiądz mszy nie odprawi a przecież został do tego powołany. Gdybyś czytał i rozumiał to co napisałem wcześniej dałbyś spokój ratownikom. Ratownik ma obowiązek ratować życie nawet narażając własne ale od transportu zwłok są grabarze. Identyczna sytuacja wydarzyła się w ubiegłą sobotę we wraku promu Jan Heweliusz. Wbrew zakazowi doświadczony (podobno) płetwonurek wpłynął do wraku. Akcję ratunkową prowadzili Niemcy. Gdy nie było już szans na odnalezienie go żywego - wycofali ratowników aby nie powiększyć liczby ofiar. Pomyśl też jak się będzie czuła rodzina jeśli przy ściąganiu zwłok zginą kolejni ludzie. Oczywiście nikt nie chce zakładać takiej sytuacji ale trzeba ją uwzględnić. Naucz się czytać ze zrozumieniem i opanuj emocje. Właśnie emocje i brak logicznego myślenia prowadzą do wielu tragedii.
~Androids18
2008-09-17 19:54:44
z adresu IP: (78.131.xxx.xxx)
Ocena: 0
A dokładniej to::: Komitet im. Waldka “Diody” Graja ul. B.Chrobrego 102/1 55-200 Oława nr konta 80 95850007 0010 0100 0693 0001
~Androids18
2008-09-17 19:49:13
z adresu IP: (78.131.xxx.xxx)
Ocena: 0
Graja*
~Androids18
2008-09-17 19:47:53
z adresu IP: (78.131.xxx.xxx)
Ocena: 0
Witam wszystkich! W dzisiejszej gazecie powiatowej przeczytalem artykuł na temat Pana graja. Zorganizowana zostala zbiorka pieniedzy w celu sprowadzenia Waldemara Graja z Gór Tien Shan. Rodzina nie ma na to tylu pieniędzy więc zwracają się do ludzi dobrego serca o pomoc a jak ktos by sie znalazl podaje dane na ktore mozna wplacic pieniadze: Bank Spółdzielczy w Oławie nr konta: 8095850007001001000693001 z dopiskiem Komitet im, Waldka ,,Diody'' Graja Zachęcam do pomocy! To naprawde dobry gest. Kazda zł się liczy...
~Androids18
2008-09-11 23:08:24
z adresu IP: (78.131.xxx.xxx)
Ocena: 0
,,wolfshadow" nie no super moze wreszcie skonczysz??!! I bedzie ok bo juz wprowadzasz co niektorych i mnie w szał więc juz Finito!! Ci ludzie sami wybrali sobie taką prace(ratownika) i pracując w owym zawodzie wiedza co im grozi ale swiadomie dalej to robia wiec co za problem sciagnac cialo z gory??A o wlasnie im tylko chodzi o pieniadze nie mysla o nieszczesciu ktore spotkalo rodzine tylko pieniądze, pieniądze, pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze!!!
~wolfshadow
2008-09-09 21:23:28
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: 0
"ja", ratować a ściągać zwłoki to dwie różne sprawy. I nie jest to absurdalne tylko logiczne. Rachunek zysków i strat w drugim przypadku musi być chłodno kalkulowany. W pierwszym przyjmuje się inne priorytety. Nie jestem ratownikiem a zdażyło mi się znosić z góry człowieka. Na szczęście skończyło się na kilkunastu szwach. Co do PZU, lokalnej agencji i ratowników - może warto uderzyć do mediów? Może zebrać przyjaciół alpinistów i zorganizować wyprawę ... po ciało. Nacisnąć i przez media ... wymusić sponsoring PZU. Nacisk położyć nie na firmę ale na zarząd. Zarząd to konkretne nazwiska. To ludzie którym zależy na swojej opinii.
~ja
2008-09-09 10:08:44
z adresu IP: (213.158.xxx.xxx)
Ocena: 0
Uwagi wolfshadow'a sa absurdalne- bierze w obrone "ratownikow", ktorzy nie moga sie narazac. To po co sa ratownikami, "ratuja" tylko wtedy kiedy jest bezpiecznie? Take myslenie oznacza, ze firmy ubezpieczeniowe , takie jak PZU, biora pieniadze za nic- ubezpiecz sie, zaplac, a my bedziemy cie ratowac jak bedziesz w bezpiecznej okolicy. To moze bedziemy ubezpieczac samochody od wypadkow pod warunkiem, ze nie bedzie wypadkow. Zastanow sie wolfshadow co pleciesz. I tu pojawia sie szerszy problem, dotyczacy nie tylko Chan Tengri, jednej z najniebezpiezcniejszych gor swiata. Fakty sa takie, ze tam nie ma zadnego ratownictwa na chocby elementarnym poziomie. Czy PZU o tym nie wie? Po co od ludzi wyludza pieniadze, skoro ostatnie wypadki mowia, ze tam nikogo nie uratuja? Niech wiec wszyscy wiedza, ze tam, tzw. ratownictwo, opanowane przez miejscowego basze, ogranicza sie do obserwacji i oblotow helikopterem, za co trzeba b. slono placic a efekt jest zaden. Na tej strasznej gorze zginelo dziesiatki osob- to jest cmentarzysko. Dlaczego jakies miedzynarodowe konwencje tego nie reguluja? Dlaczego jak jest duza fala w morzu wywiesza sie czarna flage i nie wolno sie kapac. A tam lokalna agencja turystyczna zbija ciezka fortune na nieszczesciu ludzi. Przeciez w przypadku ostatniej tragedii chodzi wlasnie o forse. Za 20 tys euro, czy iles tam, jest bezpiecznie a za mniej to juz jest niebezpiecznie? I najpierw rodzina ma zaplacic pieniadze a pozniej okaze sie jaki jest efekt? To jest jeden wielki skandal dotyczacy i tej firmy kazachskiej i sposobu dzialania PZU, ktore mysli jedynie o zarabianiu pieniedzy. Niech te fakty wszystkim wybierajacym sie tam utkwia gleboko w pamieci.
~wolfshadow
2008-09-08 10:07:04
z adresu IP: (194.145.xxx.xxx)
Ocena: 0
"nia", to co mówisz to albo ironia albo totalny absurd. No chyba, że uważasz za zasadne wysyłanie "niedzielnych turystów" w góry aby zawód ratownika górskiego nie wymarł. "Ja", ten wątek czytają też inni. Można do niego dorabiać całą martyrologię, szukać winnych... Prawda jest taka. W górach jest ciało. Koledzy nie mogli znieść zwłok bo wtedy byłyby 3 ciała do sprowadzenia. I... 3 rodziny przeżywałyby koszmar. Taka samonapędzająca się karuzela. Zauważ, że w artykule jest mowa, że rodzina ma pretensje do Kazachów o zawalenie akcji _ratunkowej_. Ściągało go 2 alpinistów i umarł 100m od namiotu ratowniczego (informacja przekazana przez p. Dariusza Sidora). Od tej chwili nie jest to już akcja ratunkowa. Nie jestem pewien ale 6500m jest poza granicą pułapu maksymalnego śmigłowców więc dojść można byłoby tylko "na butach". A rozgrzebywanie takich spraw i w takich okolicznościach może doprowadzić do tego, że ktoś inny się najpierw dobrze zastanowi zanim popełni w górach błąd kosztujący życie.
~abg
2008-09-07 17:51:33
z adresu IP: (195.68.xxx.xxx)
Ocena: 0
Bezdusznośc ludzi, którzy pilnują stołków jest przerażająca. Udzielają informacji tylko na podstawie odbieranych z różnych stron telefonów. Sami nie raczą sprawdzić ich wiarygodności. Straszne jest to, że można było uratować ludzkie życie, a sprawdził się tylko polski ksziądz. Do sdasd-człowieku nie wychodź na ulicę - potrąci cię samochód, może go nie zauważysz - twoja wina- a więc nie udzielać ci pomocy. Ludzie mają swoje hobby, nie tylko zbieranie znaczków. Rodzina przeżywa tragedię śmierci bliskiej osoby, a niektórzych chcą zgarnąć górę pieniędzy (na nieszczęściu innych)!!!!!!
~Androids18
2008-09-07 09:48:38
z adresu IP: (78.131.xxx.xxx)
Ocena: 0
,,Ja'' zgadzam się z tobą co do słowa.
~ja
2008-09-06 21:22:45
z adresu IP: (213.158.xxx.xxx)
Ocena: 0
Niestety, dyskutanci, w wiekszosci wypadkow, zapominaja, ze zginal czlowiek i ze rodzina przezywa koszmar. Czy nie przychodzi wam do pustych, obawiam sie, glow, ze czlonkowie rodziny tez moga czytac wasze nedzne wypociny i zadajecie im dodatkowego bolu? To juz lepiej udajcie sie do remizy strazackiej lub do publicznego szaletu i tam objawiajcie swoje madrosci.
~nia
2008-09-06 16:31:52
z adresu IP: (213.158.xxx.xxx)
Ocena: 0
Woolfshadow wpadł w ton patetyczny. Ratownicy mają rodziny i dzieci? To po co wybrali tak ryzykowny (choć intratny) zawód? Z czego by biedacy żyli, gdyby gdyby nie wypadki na lodowcach? Czy rodzina p. Graja wie, że szef Tien Shan Travel praktycznie decyduje, kogo ratować, a kogo nie po konsultacjach z firmą ubezpieczeniową, w tym wypadku PZU? PZU musi się ZGODZIĆ na ratowanie. Myślę, że winy nie należy szukać w reakcji Ambasady PL, ale w totalnej bezduszności Tien Shan Travel, która jest zawsze powiadomiona natychmiast po wypadku i PZU. One wspólnie zgotowały Rodzinie p. Graja taki los. Wyrazy współczucia.
~kula
2008-09-05 21:24:15
z adresu IP: (89.151.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pani Alino, współczuję..prosze sie trzymac dla chłopców...
~X-Ray
2008-09-05 17:04:54
z adresu IP: (82.160.xxx.xxx)
Ocena: 0
do sdasd: Ty Debilu!!! zebyś się znalazł w takiej sytuacji, oby nie !!!!!!!!!
~wolfshadow
2008-09-05 00:13:03
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: 0
Androids18, masz rację. Rodzina cierpi. Zginął mąż i ojciec i to w miejscu gdzie mogą dotrzeć tylko nieliczni stawiając na szali własne życie. To nie będzie (niestety) wyprawa ratunkowa. Ale czy jesteś świadomy, że przy ściąganiu z góry zwłok mogą zginąć kolejni ludzie? Ludzie, którzy mają rodziny , dzieci... Może ich nie znasz i ich los mało Cię obchodzi ale warto o nich pomyśleć. asdasd nie potrafi może tego ubrać w odpowiednie słowa ale o to mu chodzi. Czasem rozpacz zaślepia i przysłania koszty których nie można przeliczyć na wartość ubezpieczenia.
~Androids18
2008-09-04 23:21:05
z adresu IP: (78.131.xxx.xxx)
Ocena: 0
A pozatym wiesz co ci powiem sdasd!!!!!!! JESTEŚ SKOŃCZONYM CHAMEM !!!NIE ŻYCZE CI ŻEBYŚ BYŁ W TAKIEJ SYTUACJI ANI ZEBY BYL TO KTOS Z TWOICH BLISKICH!! A i wogóle było by najlepiej jakbyś nie pisał komentarzy do tego artykułu bo poprostu obrażasz pamieć człowieka 1000000000000000000000000....* Bardziej wartościowego niż ty!! Chociaż wogóle cię nie znam uważam że nie masz serca pisząc takie komentarze!! Zdobywanie gór to była jego pasja!! A ty nie wszedł byś nawet na 100 m.n.p m . Więc swoją mądrość i bezczelność schowaj sobie w kieszeń!! I lepiej nie wypowiadaj się w tym temacie!!!!!!!!!!
~Androids18
2008-09-04 23:03:50
z adresu IP: (78.131.xxx.xxx)
Ocena: 0
oczywiście komentarz do ,,sdasd''
~Androids18
2008-09-04 23:01:45
z adresu IP: (78.131.xxx.xxx)
Ocena: 0
Człowieku czy ty masz serce!! Tak jak byś ty potrzebował pomocy a tobie nikt by jej nie udzilił i byś umierał w trudnych warunkach a potem twoje ciało zostało na nie wiadomo jak długo w górach!!!!! Szczerze współczuje P.Alinie Graj i jej rodzinie panią Graj darze dużym szacunkiem i naprawde nie moge uwierzyc w to co się stało!:( a ty człowieku zastanów się co ty wogóle piszesz bo nie znasz sytuacji , więc nie zabieraj głosu!! I nie masz pojęcia co Pani Alina Graj teraz przeżywa. To naprawde wielki dramat więc powinieneś współczuć a nie się wymądrzać!!
~wolfshadow
2008-09-04 22:37:46
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: 0
~cegla. Rozmawiamy o wysokościach pow. 5800 m. Obecnie jedyny konflikt graniczny który ledwie zahacza o tą wysokość to Indie vs Pakistan. Co do rozbicia samolotu. Po pierwsze prawdopodobieństwo, że rozbije się z Tobą na pokładzie w wysokich górach =~ 0. Po drugie. Powiedzmy, że trochę interesuję się survivalem. Podstawowa zasada aby przetrwać na wysokości to _zejście_ do linii drzew. Drzewa = osłona przed warunkami atmosferycznymi (pomijam kopanie jam śnieżnych) i co najważniejsze - ogień. Jeśli samolot rozbije się na wysokosci ~7500m to bez wcześniejszej aklimatyzacji człowiek po ok. 10min traci przytomność. Badania naukowe - balony, samoloty meteo - tańsze i bezpieczniejsze niż ekspedycja "na butach". Badania geologiczne - mapy geologiczne tych stref już są opracowane. Zwierząt powyżej 5800m wiele nie znajdziesz (strefa śmierci). Co do paralotni to poszukaj informacji o spadochronie szybującym. Paralotnia wywodzi się właśnie z jego konstrukcji przy czym nie potrzebuje samolotu do fazy startu. A prędkość 200kmh ścigacza...? Nie uważam motocykla za bezpieczny środek transportu ale... ile dany pojazd ma na liczniku fascynowało mnie i moich kolegów z piaskownicy jak miałem mleko pod nosem. Po pewnym czasie okazało się, że ważniejsze jest przyspieszenie. Bo czasem trzeba wjechać na przeciwległy pas ruchu aby wyprzedzić zawalidrogę. Im krócej jedzie się pod "prąd" tym lepiej. Wszystko w ramach przepisów drogowych. A, że niektórzy zostali na etapie fascynacji prędkością... Phi. To się nazywa selekcja naturalna (kandydaci do nagrody Darvina). Co do ściągnięcia ciała to MSZ powinno działać. Uruchomić akcję w Kazachstanie i przede wszystkim nacisnąć na ubezpieczyciela. Im dłużej się zwleka tym trudniejsza i droższa będzie akcja zlokalizowania i przetransportowania zmarłego. Zbliża się przecież zima więc czas nagli...
~s__k
2008-09-04 22:13:24
z adresu IP: (89.174.xxx.xxx)
Ocena: 0
Znalem Waldka i przykro mi , gdy czytam pitolenie troli w stylu sdasd:(((( I nie dlatego ,ze tylko i wylacznie go znalem, ale z tego powodu iż On sam jeden ,byl po stokroć wiecej wartym i zacnym człowiekiem niż wy wszyscy razem wzięci ignoranci rodem z pacanowa.Ale cóż sie dziwić w takim , a nie innym kraju przyszło żyć , miedzy takimi , anie innymi ludzmi :((((
~cegla
2008-09-04 19:54:07
z adresu IP: (194.146.xxx.xxx)
Ocena: 0
Wolfshadow: Skoro zależy Ci na droczeniu się w ten absurdalny sposób...proszę bardzo. Wspinaczka jako przygotowanie do służby w jednostce specjalnej, jako środek bezpieczeństwa (samolot może się rozbić na takiej wysokości, ktoś tych ludzi musi umieć ratować), badania naukowe, poszukiwania (badania skał, badania zwierząt itp). PS. Paralotnia jako środek bezpieczeństwa? Od kiedy z samolotu można wyskoczyć na paralotni. Od kiedy do przemieszczania potrzebny jest motor pędzący 200km/h...
~Znajomy
2008-09-04 14:53:48
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Cały problem tej sprawy to to ,co się dzieje po śmierci Graja.Bulwersujące jest działanie pracowników naszej placówki dyplomatycznej. Z wypowiedzi tego pana widać, że jest mało zorientowany w sprawie. A przecież od wypadku minęły dwa tygodnie!!!Ambasada ma działać w sprawach Polaków, w tym wypadku przede wszystkim uczciwie i kompetentnie reprezentować rodzinę tragicznie zmarłego w dalekim kraju.
~wolfshadow
2008-09-04 14:42:57
z adresu IP: (194.145.xxx.xxx)
Ocena: 0
~cegla, kryteria są proste. Samolot, ścigacz - przemieszczanie się. Spadochron (paralotnia) jako środek bezpieczeństwa (samolot) lub dla młodego adepta wdrożenie do służby w jednostce powietrzno-desantowej (w USA zrzucają też strażaków w trudnodostępnych terenach). Wspinaczy skałkowych wynajmuje się do malowania wysokich konstrukcji, redukcji koron drzew. Nurkowanie - badania naukowe, poszukiwania i jak napisałem wyżej jednostki p-d. Wymień mi z łaski swojej praktyczne i sensowne zastosowanie wspinaczki powyżej strefy śmierci (5800m) poza potrzebą ratowania głupców którzy tam na własne życzenie utknęli.
~cegla
2008-09-04 13:20:37
z adresu IP: (194.146.xxx.xxx)
Ocena: 0
A ja nadal nie widzę różnicy pomiędzy "spadochroniarstwo, wspinaczkę skałkową, latanie, nurkowanie (sporty praktyczne)" [na czym polega ta praktyczność?] czy jazdą szybkimi motorami (można kupić wolniejszy, bezpieczniejszy, szybkimi samochodami (przemieszczać można się wolniejszymi i bezpieczniejszymi samochodami). Grupujecie ludzi i to czym sie pasjonują wg znanych tylko sobie kryteriów, niesprawiedliwych kryteriów...
~asdas
2008-09-04 10:22:04
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 0
W końcu ktoś dobrze mówi :) Dość z tym lamentem. Zdrowy rozsądek częściej powinien gościć w PRW...
~wolfshadow
2008-09-04 09:05:23
z adresu IP: (194.145.xxx.xxx)
Ocena: 0
Skoro był ubezpieczony to jaki problem? Uderzyć do TV i zrobić reportaż o bezduszności ubezpieczyciela. Taka antyreklama może dużo taką firmę kosztować. No chyba, że facet wykupił najtańszą polisę w której ubezpieczyciel nie pokrywa kosztów sprowadzenia ciała do kraju... Z drugiej strony ciężko mi zrozumieć pobudki ludzi, którzy pchają się w naprawdę wysokie góry. O ile mogę zrozumieć spadochroniarstwo, wspinaczkę skałkową, latanie, nurkowanie (sporty praktyczne) to wchodzenie jako 10-50-100-1000 na szczyt zasłany śmieciami (racje, butle po tlenie) jest przejawem egoizmu (?snobizmu?). Dodatkowo szczytem głupoty jest wciąganie (komercyjne) na wierzchołki innych głupców. I niech mi nikt nie pitoli, że to chęć sprawdzenia się w trudnych warunkach. Bardziej to przypomina igranie z ryzykiem dla własnej satysfakcji. Jak wizyta w afrykańskim burdelu i nie korzystanie z prezerwatywy.
~-gosc
2008-09-04 08:09:53
z adresu IP: (89.77.xxx.xxx)
Ocena: 0
współczuje rodzinie bardzo tego co teraz przeżywa.
~asdasd
2008-09-04 01:19:43
z adresu IP: (62.87.xxx.xxx)
Ocena: 0
A co ma poruszanie się samochodem czy samolotem do tego, że ktoś idzie tam gdzie z natury rzeczy jest bardzo niebezpiecznie i robi sobie z tego ryzykowania hobby ? Samochodami jeździmy nie dla ryzyka lecz dla przemieszczania się z miejsca na miejsce. Wchodzenie na takie góry to hobby - hobby ogromnie ryzykowne. Kto wchodzi ten ryzykuje. Z pełną premedytacją i świadomością jak i czym ryzykuje. Więc do kogo i o co potem pretensje ?
~cegla
2008-09-03 21:42:07
z adresu IP: (194.146.xxx.xxx)
Ocena: 0
Tak jest, przestańmy tez udzielać pomocy kierowcom ścigaczy, szybkich samochodów, samolotów turystycznych, etc....oni przecież sami pchają się w ręce śmierci. I jeszcze ich rodziny mają pretensje//// Kolego sdfsd - puknij się w głowę i oszczędź to forum od swoich infantylnych wpisów.
~sdfsd
2008-09-03 20:04:42
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Shadow tu się nie mówi o wejściu na Śnieżkę czy Wielką Sowę, ale o wyprawę z ogromnym ryzykiem. Pchanie się tam to tragedia na własne życzenie. A potem jeszcze pretensje do całego świata...
~shadow
2008-09-03 14:25:59
z adresu IP: (79.190.xxx.xxx)
Ocena: 0
do ~sdasd Obyś nigdy nie potrzebował pomocy będąc w górach. Żyj długo!
~sdasd
2008-09-03 14:13:04
z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
Ocena: 0
Akcja ratownicza ? Nie powinno się udzielać pomocy ludziom, którzy igrają ze śmiercią. Wyjście w takie góry to ryzyko takie jak bieganie po dachu wieżowca ... o co pretensje do ratowników ?
Reklama