Mija 60 lat od momentu, gdy Jan Wyżykowski odkrył złoża miedzi w okolicach Lubina

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2017-03-20 13:21 | Zmodyfikowano: 2017-03-20 13:21
A|A|A

Fot. Michał460/Wikipedia

Dziś uznawany jest za bohatera. W Zagłębiu Miedziowym ma swoje pomniki, stał się patronem wielu szkół, jego wizerunek zajmuje honorowe miejsca na miejskich muralach. Jednak w 1957 roku był jednym z nielicznych naukowców, którzy wierzyli, że w Polsce są pokłady rudy tego metalu. Po serii nieudanych odwiertów funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa zaczęli mu grozić. Szczegóły tej historii. żona twórcy potęgi Zagłębia Miedziowego, Kazimiera Wyżykowska ujawniła dopiero kilka lat temu:

 - Mąż należał do ludzi bardzo upartych. Mimo że ciągle grożono mu więzieniem, jednak nie ustąpił z tej drogi. Później, gdy dokonał tego odkrycia, to - jak zwykle w takich przypadkach - jest ojców sukcesu.


Polscy naukowcy współcześni Wyżykowskiemu uważali, że gdyby na Dolnym Śląsku występowała ruda miedzi, to z pewnością jej wydobyciem jeszcze przed wojną zajęliby się Niemcy. Dziś największy dolnośląski holding jest szóstym producentem miedzi na świecie. Pod względem produkcji srebra KGHM "Polska Miedź" plasuje się na pierwszej pozycji.

fot. Rodzina Jana Wyżykowskiego odwiedziła Lubin/Fot. Dep. Public Relations KGHM Polska Miedź SA.

Miedziowy holding przygotowuje się do uroczystości upamiętniających wydarzenia sprzed sześćdziesięciu lat. W czwartek (23 marca) w Lubinie i Polkowicach pojawią się nie tylko członkowie rodziny Jana Wyżykowskiego, ale również jego najbliżsi współpracownicy.

Na specjalne relacje z Zagłębia Miedziowego w tym dniu zapraszamy już od godziny 9:00.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
NA ANTENIE
MichałKazulo
Michał Kazulo
 18:00 - 20:00
Muzyczny wieczór
Zapraszam
Reklama