Progi zwalniające w okolicy wrocławskich Niskich Łąk?

Dorota Kuźnik, km | Utworzono: 2017-04-12 08:00 | Zmodyfikowano: 2017-04-12 08:00
A|A|A
REAKCJA 24

Nie ma tygodnia bez stłuczki - mówią mieszkańcy okolic ulicy Na niskich łąkach. Mając dość hałasu i przede wszystkim w trosce o pieszych wnioskują do prezydenta miasta o uspokojenie ruchu w tym rejonie. Jak mówią od momentu otwarcia trasy przez Blizanowice i Trestno jeździ tamtędy więcej aut z niebezpieczną prędkością:

Mieszkańcy zebrali w tej sprawie ponad 160 podpisów. Urząd miejski przeanalizuje petycję mieszkańców, jednak ma już pewne propozycje jak zwiększyć bezpieczeństwo w tym rejonie. Wśród nich jest na przykład budowa nowego przejście dla pieszych i rowerzystów. Jak mówią - to rejon, w którym kierowcy jeżdżą zdecydowanie za szybko przez co na niebezpieczeństwo narażeni są przede wszystkim piesi. To problem, z którym do niedawna nie mieliśmy problemu - mówi autorka petycji Magdalena Graszewicz.

- Od momentu kiedy burmistrz Siechnic puścił ruch przez drogę Tresto - Blizanowice cały ruch, który przechodził przez ulicę Traugutta, teraz kierowcy skracają sobie drogę przez Niskie Łąki. 

Sprawą obiecał się zająć wydział inżynierii miejskiej, jednak decyzji o instalacji progów zwalniających na razie nie ma. Najpierw skonsultujemy się z radą osiedla, której na razie tam nie ma, ale już wnet zacznie działać - mówi Elżbieta Maciąg z magistratu:

- Takie rozwiązania dotyczące uspokojenia ruchu zawsze konsultujemy z radami osiedla. Ograniczniki na drodze nie każdego cieszą i dzięki temu udaje się ustalić jakiś konsensus. 

Urzędnicy obiecali także, że poinformują o sprawie policję, która ma ustawić się w okolicy z radarami. 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
NA ANTENIE
Reklama