Kończy się proces Antoniego Gucwińskiego
Dominik Panek
|
18 lat temu, 2008-06-19, 15:38

Fot. Dominik Panek
Pracownicy zoo zeznali, że niedźwiedź miał dobre warunki i był w dobrym stanie. Ale weterynarz przekonywał, że powierzchnia klatki była zbyt mała.
O losach udręczonego misia Mago mówiły i pisały kilkanaście miesięcy temu dolnośląskie media. Niedźwiedź przez wiele lat był przetrzymywany w betonowym bunkrze. Antoni Gucwiński twierdził, że dla misia nie ma w zoo odpowiedniego wybiegu. Także inne europejskie ogrody zoologiczne nie chciały przyjąć Mago.
- Jeśli po dziesięciu latach nie zdechł, miał dobrą przestrzeń. Miał dobre warunki, bo gdyby miał złe, to by padł - mówił w sądzie biegły:
Akt oskarżenia trafił do sądu dzięki Fundacji Viva, broniącej praw zwierząt. Posłuchaj, jak jej przedstawiciel Cezary Wyszyński komentuje opinię biegłego:
Wrocławski sąd zaplanował mowy końcowe i wyrok w tej sprawie na 15 lipca.
Dźwięki
Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Popularne
Reklama
Polecamy
